wtorek, 9 lutego 2016

Czekoladowe kulki mocy

Cześć! 
Dzisiejszy post nie był planowany, jednak wczoraj trochę eksperymentowałam w kuchni i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Dlatego stwierdziłam, że muszę się z Wami tym przepisem podzielić! :) Tym bardziej, że po opublikowaniu zdjęcia na instagramie wiele dziewczyn prosiło o przepis, co mnie bardzo cieszy :) Przedstawiam Wam energetyczne słodycze w 20 minut- czekoladowe kulki mocy- zdrową alternatywę dla czekoladek! To miks odżywczych, naturalnych składników pozbawionych oleju i cukru, który zapewnia odpowiednią dawkę błonnika. Mega łatwa i szybka w wykonaniu przekąska, nie tylko potreningowa ;) Można ją zabrać jako lunchbox, świetnie sprawdza się po treningu jako doładowanie energii (przetestowałan na sobie i mówię Wam, REWELACJA!- nie lecę w kulki! :D), ale też kiedy łapie kryzys i chwilowy spadek mocy! Takie zdrowe praliny dostarczają wysoką zawartość kakao, od razu poprawiają humor i samopoczucie! Ostrzegam, są wilgotne, miękkie i bardzooooo mocno czekoladowe :) Zaspokajają podniebienie kiedy dopada ochota na czekoladę lub "coś słodkiego". Można je jeść bez poczucia winy i bez wyrzutów sumienia! Tylko nie za dużo! :D To co, najpierw trening a potem na przekąskę kulka mocy? :) Podwójna przyjemność gwarantowana! A może tak Wam posmakują, że zdecydujecie się je komuś podarować? :) Domowe, własnoręcznie robione pralinki to świetny pomysł na słodki prezent. 

Zapraszam na słodką, zdrową rozpustę! :)

Czekoladowe kulki mocy

Składniki:
-100g orzechów włoskich,
-50g rodzynek (niesiarkowanych),
-125g daktyli,
-5 łyżek płatków owsianych górskich,
-4 łyżki surowego kakao,
-3 łyżki mleka sojowego, 
-50g wiórek kokosowych, 
-2 łyżeczki budyniu waniliowego ekologicznego, 
-2 łyżeczki ksylitolu,
-pół łyżeczki cynamonu,
-szczypta soli himalajskiej,
-dodatkowo: surowe sproszkowane kakao i wiórki kokosowe do obtaczania.



Sposób wykonania:
Daktyle, rodzynki i płatki owsiane umieść w osobnych miseczkach, zalej ciepłą wodą i odstaw na około 10 minut. Po tym czasie, kiedy będą już miękkie, odsącz je dokładnie i włóż do blendera z nasadką i ostrzami. Dodaj wiórki kokosowe, kakao, mleko, orzechy, budyń, sól, cynamon i miksuj do powstania gęstej i gładkiej masy. Z tak przygotowanej masy formuj małe kulki wielkości orzecha włoskiego. Następnie kulki obtaczaj w wiórkach kokosowych i kakao, włóż do lodówki i odczekaj co najmniej godzinę aż stwardnieją. Najlepiej smakują po dobrym schłodzeniu, a potem w szybkim tempie znikają! :) 






















Dajcie znać czy Wam smakowały! :) Czekam też na zdjęcia kulek w Waszym wykonaniu! :)

Buziaki
B.

wtorek, 2 lutego 2016

Last month- instagram mix photos


Cześć Wam!
Jak się macie? Długo mnie nie było na blogu, dlatego teraz staram się nadrabiać zaległości w każdej wolnej chwili. Moja nieobecność nie była przypadkowa, wręcz przeciwnie, miałam czas żeby zastanowić się i poszukać sposobów na urozmaicenie bloga. Jak poniżej możecie postanowiłam wprowadzić kilka zmian na blogu. Wpadłam na pomysł, żeby umieszczać posty o różnorodnej tematyce. Od teraz będą pojawiać się również wpisy o tematyce lifestylowej, urodowej, modowej a także z cyklu last month czy last week. Czyli to co dziewczyny lubią najbardziej. Co o tym myślicie? Jestem ciekawa waszych opinii :) Jeśli macie jakieś swoje pomysły, co chcielibyście zobaczyć, piszcie w komentarzach :) Jestem otwarta na Wasze propozycje :) A teraz pora na pierwszy wpis z cyklu last month. Jest to mix zdjęć z ostatniego miesiąca.
Miłego oglądania! :) 



1. Najwspanialszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam. Złoty zegarek Michaela Korsa na 4 rocznicę od Ukochanego. Zawsze skrycie o takim marzyłam! :) Jest idealny!


2. A tak świętowaliśmy naszą rocznicę- romantyczna kolacja we dwoje, kwiaty, wino, świece.
To był niezapomniany wieczór. Dziękuje Kochanie.

3. Trochę nowości kosmetycznych a wśród nich kolejna perełka- szminka od Yves Saint Laurent.



4. Popularne na instagramie "smoothie bowl"- w mojej wersji czekoladowe na mleku roślinnym, z bananem, surowym kakao, płatkami owsianymi, miodem, nasionami szałwii hiszpańskiej, orzechami i rodzynkami. Zapewnia uczucie sytości i zapełnia brzuszek na długo, gwarantuje Wam :) 



5. Późny obiad- ulubiony łosoś, pieczone bataty, różyczki brokuła, kalafiora i papryka.


6. Uwielbiam stwarzać przyjemną i ciepłą atmosferę. Do tego ciepły koc, herbatka i nie straszne mi długie wieczory.


7. Makeup of the day- czyli mój codzienny makijaż i moi ulubieńcy.


8.Tym razem świętowaliśmy moje urodziny. Uwielbiam planować i 
przygotowywać przyjęcia.


9. Trochę zaszalałam w Primarku i HM. Zakupy jak najbardziej udane i do razu humor lepszy! :)


10. Nie mogłam też przejść obojętnie obok MarksSpencer.  Polecam Wam ten 
sklep jeśli ktoś z Was jeszcze go nie odwiedził! Mają ciekawe produkty i przepyszne herbaty,
ta na zdjęciu to truskawkowo- malinowa. Jest pyszna! Znalazłam też słodkie i różowe pianki,
 w sam raz do kawy czy gorącej czekolady.



11. A oto moja propozycja na zdrowy obiad: makaron pełnoziarnisty,
 brokuły, kukurydza, ser feta i prażone pestki słonecznika. Prosto, szybko i pysznie.



12. Zielony koktajl na drugie śniadanie. Składniki: banan, kiwi, 
mleko kokosowe, syrop z agawy, odrobina spiruliny. Możecie 
przygotować taki sam lub podobny w domu :) 



13. W mroźne dni najlepiej sprawdza się rozgrzewająca jaglanka z bakaliami i owocami.


14. A jako drugą opcję możecie wybrać omlet ;) 


15. Małe uzupełnienie zapasów.


16. Wolne po południe w towarzystwie gorącej herbaty i domowej fit szarlotki.


17. Postanowienia noworoczne zobowiązują, a nowe ciuszki do ćwiczeń 
jeszcze bardziej motywują. Pamiętajcie, że pracujemy nad formą na lata! 


18. Owsianka z bananem, borówkami, nasionami chia i zielona herbata. 
Prawda, że ten kubeczek jest uroczy? :)


19. Uwielbiam styl skandynawski i biały wystrój wnętrz. Szukam w nim inspiracji na nim się wzoruję dobierając nawet najmniejsze detale. Wkrótce będę miała większe pole do manewru gdyż planuje całkowity remont pokoju :)


To by było na tyle :) Mam nadzieję, że podobał Wam się mój miesiąc w zdjęciach. 
Dajcie znać jakie jest Wasze zdanie.
Buziaki!!!
B.

Fit torcik biszkoptowy

Witajcie Kochani!
Jak się macie? Dziś przedstawiam Wam moją kolejną propozycję śniadaniową- ciastko z owocami. Niemożliwe? A jednak! Ale oczywiście w wersji fit. Wygląda jak kawałek tortu z bitą śmietaną i owocami ale to fit torcik biszkoptowy waniliowy przekładany serkiem i dżemem wiśniowym bez cukru. Całość udekorowałam owocami, polewą malinową a na koniec posypałam wiórkami kokosowymi. Wygląd jak i smak zachwyca! Niezwykle puszysty, delikatny i pyszny. Prawdziwa uczta dla oka i chwila dla podniebienia! Uwielbiam śniadania na słodko, a Wy? :) Zapraszam po przepis! 


Fit torcik biszkoptowy

Składniki: 
-2 jajka
-2 łyżki mąki żytniej razowej, 
-szczypta soli himalajskiej,
-owoce: 2 kiwi, pół banan, 1 szklanka mrożonych malin,
-2 łyżeczki ksylitolu,
-1 łyżeczka budyniu ekologicznego o smaku waniliowym,
-serek Bieluch,
-dżem wiśniowy bez cukru (słodzony sokiem jabłkowym),
-wiórki kokosowe,
-1 łyżka oleju kokosowego do smażenia.  


Sposób przygotowania:
Przygotować polewę owocową. Mrożone maliny przesypać do garnka, dodać jedną łyżeczkę ksylitolu i gotować na dużym ogniu, tak, by owoce się rozpuściły i połączyły z ksylitolem. Gotować ok. 7 minut, następnie zdjąć z ognia. Oddzielić białka od żółtek. Rozgrzać patelnię z odrobiną oleju kokosowego. Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem soli himalajskiej. Kiedy piana będzie sztywna, dodać 1 płaską łyżeczkę ksylitolu. Mąkę przesiać i razem z budyniem waniliowym wymieszać razem z żółtkami. Tak powstałą masę delikatnie połączyć z pianą. Gotowe ciasto delikatnie wylać na rozgrzaną  patelnię i na małym ogniu smażyć omlet z obu stron na złocisty kolor. 
Gotowy omlet pokroić na 4 trójkąty i przekładać na zmianę serkiem i dżemem wiśniowym. Wierzch torcika posmarować serkiem, następnie ułożyć pokrojone plasterki kiwi i banana. Polać ciepłą polewą malinową i udekorować wiórkami kokosowymi. 
Smacznego! :)

Dajcie znać czy Wam smakowało :) Jeśli macie ochotę skorzystać z moich przepisów, możecie później przesłać mi swoje zdjęcia. Będzie mi BARDZO miło!
Zapraszam Was także na mojego Instagrama  gdzie znajdziecie więcej inspiracji, nie tylko dotyczących zdrowego odżywiania :) 













Do następnego POSTA! :) 

czwartek, 22 października 2015

Orkiszowe cudo z owocami

Witajcie kochani! Za oknem szaro i ponuro ale nie daję się jesiennej pogodzie. Co prawda jeszcze bardziej tęsknię za latem ale czas umilam sobie w kuchni próbując nowych przepisów i odkrywając nowych smaków. W efekcie czego tym razem z piekarnika wyszło delikatne, zdrowe i absolutnie pyszne fit ciasto z owocami! Świetna opcja na drugie śniadanie- orkiszowe cudo z owocami. Możesz je zabrać gdziekolwiek, wystarczy zapakować do pudełka na lunchbox i gotowe! Sprawdzi się wszędzie, obiecuję ;) Wiele z Was pisało do mnie na instagramie i dlatego dziś zamieszczam przepis. A oto puszyste orkiszowe ciasto z malinami, jabłkiem i oczywiście nutą cynamonu, którego nie mogłoby zabraknąć i który uwielbiam dodawać do wszystkiego. Zarówno do owsianki, naleśników a przede wszystkim do herbaty z cytryną, pomarańczą, imbirem, goździkami i miodem. Niezastąpionej i niezwykle rozgrzewającej o tej porze roku. Muszę skromnie przyznać, że do tej pory nie zrobiłam lepszego. Ma zdecydowanie jedną wadę- za szybko znika z talerza! :D Dlatego polecam je zrobić z podwójnej porcji! Sami spróbujcie! Zapraszam po przepis poniżej :)





Orkiszowe cudo z owocami


Składniki: 
-150g mąki orkiszowej pełnoziarnistej,
-100g mąki żytniej razowej (można też użyć gryczanej), 
-1 łyżeczka sody,
-300g jogurtu greckiego, 
-80 ml oliwy z oliwek lub oleju kokosowego,
-5 łyżek cukru trzcinowego + 1 łyżka miodu,
-1 jajko,
-sok wyciśnięty z połowy cytryny,
-skórka otarta z pomarańczy,
-1 łyżka błonnika o smaku truskawkowym,
-1 łyżeczka cynamonu,
-owoce: 300g malin i 3 jabłka lub kilka śliwek i 300g borówek. 


Przygotowanie:
Jajko, olej, cukier trzcinowy, sok z cytryny i skórkę pomarańczową wymieszać trzepaczką. Dodać jogurt i miksować na średnich obrotach (ważne jest aby składniki miały temperaturę pokojową). Mąkę z sodą przesiać. Polecam to zrobić, gdyż dzięki temu ciasto wychodzi baardziej puszyste. Następnie dodać błonnik truskawkowy. Składniki mokre i suche umieścić w misce i mieszać aż do uzyskania jednolitej masy. Gotowe ciasto wylać do prostokatnej formy lub tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu ułożyć owoce i całość opruszyć cynamonem. Piec w temperaturze 160 stopni przez około 50-60 minut aż do tzw. suchego patyczka.











Ciasto to piekłam w dwóch wersjach: z borówkami i śliwkami oraz z malinami i jabłkiem. Nie potrafię się zdecydować, która jest lepsza bo obie smakują obłednie. Wykorzystałam śliwki i jabłka, które występuja jako zwiastuny jesieni a borówki i maliny jako wspomnienie lata. Idealne połączenie smaków. Pycha! Smakuje wyśmienicie! A Wam życzę smacznego! :)

wtorek, 6 października 2015

Fit brownie z burakami

Dzień dobry Kochani! Jak się macie? Powoli, małymi krokami zbliża się weekend a z nim u mnie ochota obowiązkowo na "coś" słodkiego. Uwielbiam piec zdrowe ciasta, eksperymentować w kuchni i odkrywać nowe smaki. Tym razem chciałam przygotować coś nowego i oczywiście dietetycznego, nie tylko z powodu dbania o figurę (dziewczyny chyba doskonale mnie rozumiecie :)), ale też dlatego że po upieczeniu mogę bezkarnie dodatkowo zjeść jeden kawałek więcej. Wyjątkiem są oczywiście te zdrowe, domowe, własnoręcznie robione. Sezon jesienny w pełni dlatego w tym okresie w kuchni staram się dodawać jak nawięcej sezonowych warzyw. Do ciasta postanowiłam przemycić buraczka, który idealnie komponuje się z czekoladą. No i wyszło pyszne fit ciacho, a dokładnie fit brownie z burakiem. Po pierwszym kęsie przepadłam! Robiłam je pierwszy raz ale na pewno nie ostatni. Wilgotne, miękkie, mocno czekoladowe i bardzo zdrowe. Oczywiście nie czuć w nim buraczka więc nie należy się przedwcześnie zniechęcać. Jest niewidoczny i niewyczuwalny w smaku. Polubią je nawet najwięksi czekoladoholicy. Najbardziej czasochłonne jest ugotowanie i starcie buraków. Reszta nie wymaga specjalnych umiejętności :) Proponuję je zjeść z dodatkiem owoców, ja najbardziej uwielbiam połączenie brownie, malin i lekkiego śmietankowego serka. Świetnie sprawdzi się na drugie śniadanie albo podwieczorek, idealne do zielonej herbaty lub po południowej kawki. Ciasto jest pyszne i można je jeść bez wyrzutów sumienia :) Uwielbiam gdy w moim domu pachnie ciastem, cynamonem i czekoladą... Rozpływam się! :) A Was zapraszam po przepis poniżej :)


Fit brownie z burakiem


Składniki na tortownicę:

Składniki mokre:
-1 szklanka puree z buraka, czyli około jednego dużego buraka,
-1 szklanka mleka (użyłam sojowego),
-1/2 szklanki oliwy z oliwek,
-1/2 szklanki miodu naturalnego,
-100 g czekolady gorzkiej minimum 70% rozpuszczonej w kąpieli wodnej.

Składniki suche:
-1 szklanka mąki orkiszowej,
-1 szklanka mąki gryczanej,
-1 czubata łyżka naturalnego kakao,
-1,5 łyżeczki sody oczyszczonej,
-1/2 łyżki cynamonu,
-1 łyżka błonnika o smaku truskawkowym, 
-1/3 szklanki otrąb pszennych, 
-szczypta soli morskiej.
Do dekoracji: mieszanka orzechów i rodzynki.


Przygotowanie:

Buraczka obrać, zawinąć w folię i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 45 minut albo ugotować w wodzie do miękkości. Następnie odłożyć do ostudzenia. W międzyczasie w misce połączyć wszystkie mokre składniki poza burakiem a w drugiej misce połączyć wszystkie składniki suche. Ostudzonego buraka zetrzeć na najdrobniejszej tarce albo zblendować na puree, dodać do mokrych składników i chwilę ubijać trzepaczką, aż do połączenia wszystkich składników ze sobą. Mokre składniki połączyć z suchymi przy pomocy łyżki, a kiedy masa będzie jednolita przelać ją do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 35-40 minut. Patyczek włożony w ciasto może być mokry i oblepiony, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta. Kiedy ciasto się upiecze i ostygnie udekorować i obficie posypać orzechami.

Smacznego! :)








Jesiennie i sezonowo

Nadeszła kolejna i jednocześnie moja ulubiona pora roku, jesień <3 Uwielbiam ją za zwalniający tempo czas, za to że w końcu mogę wyjąć z szafy ciepłe i miękkie swetry w odcieniach szarości, beżu i brązu, za długie spacery po parku w słoneczne, bezchmurne dni, spadające z drzew różnobarwne, kolorowe liście, mieniące się od złota, żółći i czerwieni. Kocham za to, że wieczorami mogę wygodnie usiąść na kanapie i beztrosko otulić się kocem, trzymając w ręku duży kubek rozgrzewającej, gorącej herbaty, ulubionej z cytryna, miodem i imbirem albo w wersji z pomarańczą, goździkami i nutą cynamonu. Zapach jesieni roznosi się w domu, wnętrze zdobi fioletowy wrzos z bazarku, palące się świeczki Yankee candle i nie mogłoby też zabraknąć dojrzałych owoców z sadu i sezonowych warzyw, zerwanych z własnej działki. W kuchni niewątpliwie prawdziwą królową jesieni jest dynia, a towarzyszą jej buraczki, cebule, marchewki, pietruszka i pomidorki. Co roku pojawiają się w moje głowie nowe inspiracje ale korzystam też ze sprawdzonych przepisów. Niestety jesień potrafi też zniechęcić nas do wyjścia z domu kiedy za oknem deszczowo, szaro, ponuro i zimno... Ale w sam raz na rozgrzewający krem z dyni! Dlatego dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na moją ulubioną jesienną i delikatną zupę krem z dyni. Pyszna, aromatyczna i przede wszystkim zdrowa! Koniecznie musicie spróbować! :)

Zupa krem z dyni


Składniki: 

-1 średniej wielkości dynia,
-2 korzenie pietruszki, 
-3 marchewki,
-2 czerwone cebule,
-łyżka oleju kokosowego, 
-2 ząbki czosnku, 
-600 ml wody,
-przyprawy: sól morska, pieprz czarny, zioła prowansalskie, papryka słodka, świeżo starty imbir.
Do podania: pestki dyni, grzanki z pełnoziarnistego pieczywa i jogurt naturalny.





Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni. Blachę wykładam papierem do pieczenia, dynię obieram, usuwam pestki a resztę warzyw kroję w słupki bądź na mniejsze kawałki, opruszam solą, pieprzem i suszonymi ziołami i wkładam do piekarnika na godzinę aż warzywa zmiękną. W międzyczasie w garnku na oleju podsmażam wyciśnięty przez praskę czosnek, następnie dodaję upieczone w piekarniku warzywa i całość zalewam wodą, tak by je pokryła. Przykrywam garnek i całość gotuję przez około 10 minut, dodaje przyprawy. Miksuję zawartość garnka blenderem ręcznym aż zupa nabierze konsystencji kremu i podaję z grzankami, podprażonymi pestkami dyni i łyżką jogurtu naturalnego.
 Smacznego! :)
P.S. A Wy za co kochacie jesień i z czym się Wam kojarzy ta pora roku? Jestem ciekawa co myślicie :) 









wtorek, 23 czerwca 2015

Make your morning meal a breakfast of champions!

Cześć Kochani!
Jak się macie? Aż trudno jest mi uwierzyć ile czasu minęło od opublikowania ostatniego posta. Ale to się wkrótce zmieni! Bo nadeszło lato a z nim więcej wolnego czasu i pora na sezonowe owoce i warzywa, dlatego w głowie mam już pełno pomysłów na nowe przepisy i eksperymentowanie w kuchni :) Dziś tematem postu jest moja propozycja na "śniadanie mistrzów", dlatego chcę się nią z Wami podzielić. Przedstawiam Wam mój sprawdzony i moim zdaniem najlepszy sposób na królewską owsiankę i najlepsze gryczane fit placuszki z dodatkiem sezonowych owoców, długo wyczekiwanych przez cały rok. Truskawki, jagody leśne, maliny, czereśnie królują w tym sezonie dlatego dzisiaj są głównymi bohaterami :) Wraz z ich pojawieniem lato uważam za oficjalnie rozpoczęte. Przepisy są szybkie w wykonaniu, tanie, sycące, bardzo zdrowe i FIT, wspomagające odchudzanie i podtrzymanie pięknej figury :)  



Królewska owsianka

Składniki:
-9 łyżek płatków owsianych, 
-pół łyżeczki cynamonu, 
-szczypta imbiru,
-łyżeczka miodu,
-pół szklanki mleka roślinnego,
-1 łyżka rodzynek, 
-pół łyżeczki nasion chia,
-płatki kokosowe,
-owoce: truskawki, banan, kiwi, borówki,
-wrząca woda.


Sposób przygotowania: 
Do miski wrzuć płatki owsiane, dodaj cynamon i imbir. Całość zalej wrzącą wodą (w takiej ilości, by przykryły wszystkie składniki powyżej ok 2 cm). Składniki wymieszaj, przykryj i odstaw na 10 min. Następnie dodaj mleko roślinne i ponownie wymieszaj. Na końcu dodaj pokrojone owoce i pozostałe dodatki jak: rodzynki, nasiona chia, płatki kokosowe wedle uznania. Całość polej miodem do smaku.
Szybki wykonanie, idealna na zdrowe i pożywne śniadanie! Dodaje energii na długo! :)  



                                  
Gryczane fit placuszki

Składniki na ciasto:
-pół szklanki mąki gryczanej,
-pół szklankimleka roślinnego, 
-1 łyżka oliwy z oliwek, 
-1 łyżka kakao,
-1,5 łyżki otrąb pszennych,
-pół łyżeczki cynamonu,
-szczypta soli,
-skórka otarta z połowy z pomarańczy.
Do podania:
-łyżeczka miodu,
-truskawki, jagody leśne, pół banana, 
-orzechy włoskie, wiórki kokosowe.


Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy do połączenia. Jeśli ciasto będzie za rzadkie dodajemy więcej mąki. Nabieramy łyżką małe porcje i na rozgrzanej teflonowej patelni (można użyć oliwy albo oleju kokosowego) formujemy placuszki. Smażymy z obu stron aż do zarumienienia. Podajemy z owocami: truskawkami, jagodami leśnymi, bananem i miodem. 




SMACZNEGO! :)