Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

Fit ciasto marchewkowe z orzechami

Cześć!
Witam Was w nowym 2017 roku! :) Jak go rozpoczęliście? Jestem ciekawa czy macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja swoje już od przysłowiowego 'pierwszego' stycznia realizuję z małym sukcesem, a to najważniejsze aby konsekwentnie małymi krokami iść do przodu i zbliżać się do wyznaczonego celu. Ale o tym będzie osobny post :) 
Dzisiejszy post powstał spontanicznie, przygotowałam go głównie dlatego, że bardzo wiele osób na Instagramie pisało do mnie i pytało mnie o przepis na Ciasto marchewkowe z orzechami, którego zdjęcie wywołało duże zainteresowanie, co mnie bardzo cieszy :) Nadal pozostajemy w klimacie świątecznym, wielokrotnie szukałam przepisu na ciasto które będzie oddawało smak świąt ale będzie też zdrowe i w wersji fit. Po kilku nieudanych próbach, bazując jedynie na swojej wiedzy i dotychczasowego doświadczenia stworzyłam przepis na moim zdaniem najlepsze NAJLEPSZE CIASTO MARCHEWKOWE Z ORZECHAMI. Uwielbiam ciasto marchewkowe, ale to jest zdecydowanie najlepsze spośród wszystkich, jakie kiedykolwiek jadłam. Bezglutenowe, bez białego cukru i laktozy. Bogate natomiast w orzechy, rodzynki i cynamon. Zawiera w swoim składzie jajka, ale mimo to mam nadzieję, że niektórzy mi wybaczą i spróbują je zrobić samemu w domu. Ostrzegam UZALEŻNIA i jest bardzo wciągające. Idealne do porannej kawy, na drugie śniadanie czy przekąskę. Jest tak przepyszne, że nikomu nie przeszkadzał, jeszcze nie zastygnięty lukier :D  Pomyśłam, że świetnym pomysłem będzie post z przepisem dla wszytskich :) Zapraszam!

Ciasto marchewkowe z orzechami



Składniki na ciasto:
-3 jajka od szczęśliwej kury, 
-1/3 szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego,
-200 ml oleju kokosowego,
-250 g startej marchewki, 
-75 g rozdrobnionych orzechów włoskich, 
-75 g wiórków kokosowych, 
-pół szklanki rodzynek,
-1 szklanka mąki (dałam pół orkiszowej i pół gryczanej), 
-łyżeczka cynamonu,
-łyżeczka zmieszanej z sodą soli (pół na pół),
-2 łyżeczki proszku do pieczenia bio. 

Składniki na frosting na wierzch:
-300 g zmielonego cukru kokosowego, 
-100 g jogurtu kokosowego wegańskiego (użyłam Provamel),
-2 łyżki oleju kokosowego.

Dodatkowo: orzechy włoskie i płatki migdałów do dekoracji.

Sposób wykonania:
Jajka ucieraj z cukrem trzcinowym. Potem nadal miksując cienką strużką wlewaj płynny olej kokosowy. Następnie dodaj orzechy, wiórki kokosowe, rodzynki oraz startą marchewkę. Na końcu dodaj składniki w proszku: mąkę, cynamon, proszek do pieczenia, sodę i sól. Włącz piekarnik, ustaw temperaturę na 150 stopni i piecz przez godzinę. Po wyjęciu z piekarnika ostódź ciasto i nałóż frosting (wcześniej zmiksuj cukier kokosowy, jogurt i olej kokosowy. Udekoruj orzechami i płatkami migdałowymi. Włóż do lodówki aż do zastygnięcia lukru. Gotowe! :) Szybkie i banalnie proste wykonanie :) 







Dajcie znać, czy Wam smakowało! Czekam na Wasze komentarze i zdjęcia ciasta w Waszym wykonaniu! :) 
Smacznego!
B. 

poniedziałek, 29 lutego 2016

Tropikalne pankejki

Witajcie Kochani!
Dziś przychodzę do Was z kolejną, ulubioną propozycją śniadaniową- pankejkami, o czym zdążyliście się już przekonać :) Pogoda nas nie rozpieszcza, za oknem szaro i ponuro, dlatego postanowiłam przywołać trochę trochę słońca i koloru w kuchni. W efekcie wyszły pyszne czekoladowe pankejki z tropikalną nutą- mango i kokosowową polewą. Pankejki to idealny pomysł na udane śniadanie, a udane i zdrowe śniadanie gwarantuje udany dzień! :) Zdrowe i pełnowartościowe to takie, które doda energii, przyśpieszy metabolizm i nie sprawi, że będziemy czuli się ospali. A pankejki w tej roli sprawdzają się idealnie- sycą na długi czas dzięki dużej zawartości błonnika w ich składzie. Dostaję wiele pytań dotyczących tego czy brak mleka krowiego i jajek odpowiedzialnych za konsystencję ciasta, w smaku pankejków coś zmienia. Otóż nie! Zapewniam Was, że w takiej wegańskiej wersji są jeszcze lepsze! :) Wegańskie pankejki są słodkie, puszyste i stanowią miłą odmianę! W roli zamienników świetnie sprawdzają się olej roślinny (polecam olej kokosowy i olej z pestek winogron), siemię lniane, płatki owsiane, nasiona chia, skrobia kukurydziana czy banany. O to właśnie chodzi w kuchni aby eksoerymentiwać w kuchni, odkrywać nowe doznania smakowe i wykazywać się kreatywnością! Zgadzacie się ze mną? :) 



Tropikalne pankejki 

Składniki:

-3/4 szklanki mąki gryczanej,

-pół dojrzałego banana, 

-1 łyżka syropu klonowego,

-szczypta cynamonu,

-szczypta soli himalajskiej,

-pół łyżeczki proszku do pieczenia,

-pół szklanki mleka migdałowego,

-2 łyżki oleju z pestek winogron, 

-2 łyżki płatków owsianych,

-1 łyżka surowego kakao.


Polewa kokosowa: 2 puszki mleka kokosowego, ksylitol, wiórki kokosowe. 

Dodatkowo: dojrzałe mango, banan, nasiona chia.


Sposób przygotowania: 

W misce najpierw wymieszaj ze sobą wszystkie suche składniki. Banana rozgnieć widelcem i dodaj go wraz z mlekiem, syropem klonowym i olejem do reszty składników. Masę dokładnie wymieszaj trzepaczką. Nakładaj na rozgrzaną patelnię porcje placuszków łyżką stołową. Przewróć je na drugą stronę kiedy zarumienią im się boki, a na powierzchni pojawią się bąble powietrza. Smaż placuszki z obu stron. Podawaj polane syropem i posypane płatkami kokosowymi lub sezamem.


Polewa kokosowa:

Stałą część (tłustą) dobrze schłodzonego mleka kokosowego (min. 24h w lodówce) włóż do głębokiej miski. Ubijaj mleko na puszystą mieszankę mikserem na wysokich obrotach, dodając co chwila ksylitolu sprawdzając poziom słodkości. Pod koniec dodaj wiórki kokosowe. 

Pankejki ułóż na talerzu, pokrywając polewą kokosową, kawałkami soczystego mango i banana, całość posyp wiórkami kokosowymi i nasionami chia. 











Smacznego! :) 

Zapraszam Was także na mojego Instagrama, gdzie znajdziecie więcej inspiracji! Link na stronie głównej po prawej stronie z ikonką aparatu :) 


wtorek, 6 października 2015

Jesiennie i sezonowo

Nadeszła kolejna i jednocześnie moja ulubiona pora roku, jesień <3 Uwielbiam ją za zwalniający tempo czas, za to że w końcu mogę wyjąć z szafy ciepłe i miękkie swetry w odcieniach szarości, beżu i brązu, za długie spacery po parku w słoneczne, bezchmurne dni, spadające z drzew różnobarwne, kolorowe liście, mieniące się od złota, żółći i czerwieni. Kocham za to, że wieczorami mogę wygodnie usiąść na kanapie i beztrosko otulić się kocem, trzymając w ręku duży kubek rozgrzewającej, gorącej herbaty, ulubionej z cytryna, miodem i imbirem albo w wersji z pomarańczą, goździkami i nutą cynamonu. Zapach jesieni roznosi się w domu, wnętrze zdobi fioletowy wrzos z bazarku, palące się świeczki Yankee candle i nie mogłoby też zabraknąć dojrzałych owoców z sadu i sezonowych warzyw, zerwanych z własnej działki. W kuchni niewątpliwie prawdziwą królową jesieni jest dynia, a towarzyszą jej buraczki, cebule, marchewki, pietruszka i pomidorki. Co roku pojawiają się w moje głowie nowe inspiracje ale korzystam też ze sprawdzonych przepisów. Niestety jesień potrafi też zniechęcić nas do wyjścia z domu kiedy za oknem deszczowo, szaro, ponuro i zimno... Ale w sam raz na rozgrzewający krem z dyni! Dlatego dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na moją ulubioną jesienną i delikatną zupę krem z dyni. Pyszna, aromatyczna i przede wszystkim zdrowa! Koniecznie musicie spróbować! :)

Zupa krem z dyni


Składniki: 

-1 średniej wielkości dynia,
-2 korzenie pietruszki, 
-3 marchewki,
-2 czerwone cebule,
-łyżka oleju kokosowego, 
-2 ząbki czosnku, 
-600 ml wody,
-przyprawy: sól morska, pieprz czarny, zioła prowansalskie, papryka słodka, świeżo starty imbir.
Do podania: pestki dyni, grzanki z pełnoziarnistego pieczywa i jogurt naturalny.





Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni. Blachę wykładam papierem do pieczenia, dynię obieram, usuwam pestki a resztę warzyw kroję w słupki bądź na mniejsze kawałki, opruszam solą, pieprzem i suszonymi ziołami i wkładam do piekarnika na godzinę aż warzywa zmiękną. W międzyczasie w garnku na oleju podsmażam wyciśnięty przez praskę czosnek, następnie dodaję upieczone w piekarniku warzywa i całość zalewam wodą, tak by je pokryła. Przykrywam garnek i całość gotuję przez około 10 minut, dodaje przyprawy. Miksuję zawartość garnka blenderem ręcznym aż zupa nabierze konsystencji kremu i podaję z grzankami, podprażonymi pestkami dyni i łyżką jogurtu naturalnego.
 Smacznego! :)
P.S. A Wy za co kochacie jesień i z czym się Wam kojarzy ta pora roku? Jestem ciekawa co myślicie :) 









wtorek, 23 czerwca 2015

Make your morning meal a breakfast of champions!

Cześć Kochani!
Jak się macie? Aż trudno jest mi uwierzyć ile czasu minęło od opublikowania ostatniego posta. Ale to się wkrótce zmieni! Bo nadeszło lato a z nim więcej wolnego czasu i pora na sezonowe owoce i warzywa, dlatego w głowie mam już pełno pomysłów na nowe przepisy i eksperymentowanie w kuchni :) Dziś tematem postu jest moja propozycja na "śniadanie mistrzów", dlatego chcę się nią z Wami podzielić. Przedstawiam Wam mój sprawdzony i moim zdaniem najlepszy sposób na królewską owsiankę i najlepsze gryczane fit placuszki z dodatkiem sezonowych owoców, długo wyczekiwanych przez cały rok. Truskawki, jagody leśne, maliny, czereśnie królują w tym sezonie dlatego dzisiaj są głównymi bohaterami :) Wraz z ich pojawieniem lato uważam za oficjalnie rozpoczęte. Przepisy są szybkie w wykonaniu, tanie, sycące, bardzo zdrowe i FIT, wspomagające odchudzanie i podtrzymanie pięknej figury :)  



Królewska owsianka

Składniki:
-9 łyżek płatków owsianych, 
-pół łyżeczki cynamonu, 
-szczypta imbiru,
-łyżeczka miodu,
-pół szklanki mleka roślinnego,
-1 łyżka rodzynek, 
-pół łyżeczki nasion chia,
-płatki kokosowe,
-owoce: truskawki, banan, kiwi, borówki,
-wrząca woda.


Sposób przygotowania: 
Do miski wrzuć płatki owsiane, dodaj cynamon i imbir. Całość zalej wrzącą wodą (w takiej ilości, by przykryły wszystkie składniki powyżej ok 2 cm). Składniki wymieszaj, przykryj i odstaw na 10 min. Następnie dodaj mleko roślinne i ponownie wymieszaj. Na końcu dodaj pokrojone owoce i pozostałe dodatki jak: rodzynki, nasiona chia, płatki kokosowe wedle uznania. Całość polej miodem do smaku.
Szybki wykonanie, idealna na zdrowe i pożywne śniadanie! Dodaje energii na długo! :)  



                                  
Gryczane fit placuszki

Składniki na ciasto:
-pół szklanki mąki gryczanej,
-pół szklankimleka roślinnego, 
-1 łyżka oliwy z oliwek, 
-1 łyżka kakao,
-1,5 łyżki otrąb pszennych,
-pół łyżeczki cynamonu,
-szczypta soli,
-skórka otarta z połowy z pomarańczy.
Do podania:
-łyżeczka miodu,
-truskawki, jagody leśne, pół banana, 
-orzechy włoskie, wiórki kokosowe.


Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy do połączenia. Jeśli ciasto będzie za rzadkie dodajemy więcej mąki. Nabieramy łyżką małe porcje i na rozgrzanej teflonowej patelni (można użyć oliwy albo oleju kokosowego) formujemy placuszki. Smażymy z obu stron aż do zarumienienia. Podajemy z owocami: truskawkami, jagodami leśnymi, bananem i miodem. 




SMACZNEGO! :)




         

sobota, 28 marca 2015

Easy ways to be healthy and stay fit


Witajcie Kochani!


Co u Was słychać? Jak się macie? W końcu nadeszła długo oczekiwana wiosna! To moja ulubiona pora roku. Zgodzicie się ze mną, że jest też najpiękniejsza z wszystkich, bo wówczas ożywa przyroda, natura budzi się do życia, drzewa otulają się świeżą zielenią, ptaki zaczynają śpiewać, rozkwitają paki i kwiaty. Dni są coraz dłuższe, cieplejsze, a słońce rozpieszcza naszą skórę witaminą D. Jednocześnie MY stajemy się szczęśliwsze i zaczynamy częściej się uśmiechać. Czujemy przypływ energii, motywacji do działania i mamy ochotę na zmiany. Powitanie wiosny to dobry moment by zmienić coś w swoim stylu życia. Powinniśmy to wykorzystać i zacząć aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, bo przecież każda z nas chce utrzymać swoje ciało w jak najlepszej kondycji. Warto wprowadzić kilka zmian w diecie, a wszystko po to by w pełni cieszyć się z uroków wiosny, czuć się lekko i radośnie. Dlatego dziś przygotowałam dla Was kilka prostych sposobów na to, jak pokochać zdrowy styl życia, czuć się zdrowo i lekko w swoim ciele, a także utrzymać piękną figurę. Stosuję je od dłuższego czasu i pragnę podzielić się z nimi, gdyż dają niesamowite efekty! :) Kierując się tymi zasadami zadbacie o Wasze zdrowie, piękno i urodę :) A oto one: 

1. Pij wodę z cytryną!

Każdy dzień zaczynam od wypicia rano na czczo tuż po przebudzeniu ciepłej szklanki wody z cytryną. Lista korzystnych właściwości płynących z picia tego napoju jest niekończąca ale przede wszystkim ma zbawienny wpływ na nasze ciało, stanowi przepis na zdrowie i idealny sposób na rozpoczęcie dnia. Poza tym działa antybakteryjnie, poprawia odporność, w naturalny sposób pomaga oczyścić nasz organizm z toksyn, wspomaga i przyśpiesza metabolizm, oraz poprawia wygląd naszej cery. Chyba nie muszę Was już bardziej namawiać? :)




2. Plan na dobry dzień!

Codziennie staram się jeść 4-5 małych posiłków, spożywanych regularnie co 3-4 godziny. Kieruje się zasadą: "Śniadanie zjedz jak król, obiad jak książę a kolację jak żebrak". Nieregularne jedzenie, głodzenie się czy pomijanie posiłków jedynie spowalnia naszą przemianę materii. Prowadzi do skoków a nawet spadku poziomu cukru we krwi, co skutkuje ciągłym napięciem i zmęczeniem. Zaburza tym samym proces wydzielania insuliny i równowagę organizmu, a także rozleniwia metabolizm. Dlatego więc zadbajcie o regularność posiłków, komponujcie je tak, by zawierały wszystkie potrzebne makroskładniki (węglowodany, białka, tłuszcze) niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Nie jedzcie w pośpiechu, celebrujcie każdy posiłek. Starajcie się o różnorodność spożywanych posiłków i jak największą ilość witamin i minerałów, których najlepszym źródłem są świeże warzywa i owoce, orzechy, nasiona i pestki. Pisząc już o posiłkach, mam dla Was kilka moich propozycji co jeść by zapewnić różnorodność w diecie :)


Śniadanie: 
 Śniadanie- to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, jest paliwem które powinno dać nam energię na cały dzień i rozbudzić organizm. Na ten temat jest wcześniejszy post :) Zachęcam jeśli jeszcze nie go nie przeczytałyście!
-owsianka na mleku migdałowym, z dodatkiem średniego banana i do tego orzechy laskowe i łyżeczka miodu,
-łódeczki z awokado- 1/2 awokado, 1 jajko, 1 pełnoziarnisty tost i 100 malin, 
-jajecznica z 2 jajek plus 2 kromki chleba pełnoziarnistego chleba plus 1 pomidor i zielona herbata. 









Drugie śniadanie:
Drugie śniadanie jak dla mnie musi być lekkie ale i pożywne. Najlepszym sposobem są koktajle warzywne i owocowe, będące bombą składników odżywczych, zawierające błonnik i mające odchudzające właściwości. Świetną propozycją są także małe przekąski, jak orzechy i owoce. Oto kilka propozycji:
-Zielono Mi- szpinak, banan, kiwi, jabłko, seler naciowy,
-Truskawkowa przygoda- ananas, truskawki, banan, jabłko, pomarańcza,
-Zakręcony Burak- burak, marchew, jabłko, cytryna, seler naciowy,  
-truskawki, jogurt grecki i suszone morele, 
-20 migdałów i 1 jabłko,
-świeże sezonowe owoce.






Obiad:
-brązowy ryż, kurczak curry i fasolka szparagowa,
-zapiekana czerwona papryka, nadziewana kaszą jaglaną i warzywami,
-pieczone bataty z łososiem, z sałatką z rukoli i awokado,
-pełnoziarnisty makaron ze szpinakiem.








Podwieczorek: 
-koktajl Bananowy uśmiech- banan, mleko sojowe waniliowe, 2 łyżki naturalnego kakao,
-porcja domowego ciasta bananowego, 
-mały jogurt naturalny, otręby z żurawiną, słonecznik i do tego jabłko,
-Owocowa radość-banan, pomarańcza, marchew, jabłko.




Kolacja:
Kolacja powinna być zdrowa, lekka, niskokaloryczna i lekkostrawna. Jem ją zawsze 2 godziny przed snem. W mojej diecie królują różnorodne sałatki:
-Szpinak, mozzarella, orzechy włoskie, pomarańcza, cebula, oliwki czarne,
-Mix sałat, ser feta, pomidorki cherry, papryka, ogórek, cebula,
-słupki warzywne (marchewka, seler naciowy, papryka, ogórek) plus dip z półtłustego twarogu, jogurtu naturalnego, koperku i szczypiorku,
-Mix sałat, ogórek, awokado, jajko, ogórek, prażone pestki słonecznika.



3. Pij wodę!

Każdy człowiek powinien wypijać codziennie 2-3l wody dziennie. Jak zapewne każda z Was wie, woda jest podstawowym nośnikiem substancji odżywczych, reguluje temperaturę ciała oraz wpływa na poprawę ogólnej kondycji i naszego samopoczucia. Picie dużej ilości wody powinno stać się nawykiem u każdego, zawsze powinna być w zasięgu w naszego wzroku, na biurku, wojence czy w samochodzie. Kiedy ją widzimy, sięgamy po nią częściej. Gdziekolwiek jesteśmy, w pracy czy w szkole powinniśmy pamiętać o prawidłowym nawodnieniu mając przy sobie butelkę wody (najlepiej niegazowanej). Ja nie wyobrażam sobie dnia bez odpowiedniego nawodnienia, ściągnęłam nawet aplikację Kalkulator nawodnienia, która pomaga mi rejestrować i kontrolować ilość wypijanej wody. 

Zaleca się picie:
-2 szklanek po przebudzeniu, ponieważ pomaga uaktywnić i pobudzić organizm,
-1 szklanki, 30 minut przed każdym posiłkiem- wspomaga trawienie,
-1 szklanki przed kąpielą- pomaga obniżyć ciśnienie krwi,
-1 szklanki przed zaśnięciem- gdyż chroni przed udarem i atakiem serca.


4. W zdrowym ciele zdrowy duch!  

Wszyscy znają powiedzenie "W zdrowym ciele, zdrowy duch". Aktywność fizyczna jest nieodłącznym elementem zdrowego stylu życia, nie tylko dotlenia organizm, poprawia krążenie krwi, zwiększa wydolność ale też pomaga utrzymać szczupłą sylwetkę. Jest także niezmiernie ważna dla naszego samopoczucia psychicznego, gdyż w jej trakcie nasze ciało wyzwala endorfiny- hormony szczęścia, które sprawiają że stajemy się pogodni i optymistyczni. Oprócz tego wysiłek fizyczny rozładowuje napięcie, odstresowuje, daje siłę i wyzwala energię. Trening jest moim codziennym rytuałem, przeznaczam na niego przynajmniej pół godzinny dziennie. Oprócz tego 2 razy w tygodniu chodzę na aerobik trwający godzinę i 3 razy w tygodniu wykonuję trening pani Ewy Chodakowskiej (najbardziej lubię Turbo Spalanie i Killera) oraz ćwiczenia Mel B na pośladki i inne partie ciała. Zbliża się lato, więc na tę część ciała warto zwrócić więcej uwagi! :) Przynajmniej raz w tygodniu staram się też biegać, teraz przy tak pięknej, wiosennej pogodzie będę częściej wybierać tę formę treningu :) Nie mogłabym zapomnieć również o jeździe na rowerze i dłuuuuugich spacerach na świeżym powietrzu :)



5. Wysypiaj się! 

Jedną trzecią naszego życia przesypiamy. Jeśli rozumiemy, co dzieje się w tym etapie regeneracji naszego ciała i cery, to potrafimy mądrze wykorzystać ten czas na wspaniały, głęboki sen, który jest podstawą pięknego wyglądu. Każdego wieczoru powinniśmy pomóc naszemu ciału szybko i dobrze zasnąć. Świetnym sposobem będzie zapalenie świec , gdyż tylko przy przyciemnionym świetle organizm uruchamia wydzielanie melatoniny, która przestawia ciało w tryb nocny. Przed snem nie powinno się zbyt dużo jeść, gdyż trawienie utrzymuje ciało w stanie czuwania. Poza tym nadmiar glukozy we krwi odkłada się nocą w komórkach tłuszczowych, co może powodować powstanie cellulitu (a tego najbardziej nie chcemy!). W sytuacji, kiedy we krwi nie ma cukru, ciało czerpie energię z zapasów tłuszczu. Dlatego przed pójściem spać rozkoszujmy się codziennymi rytuałami jak zakładaniem piżamy, aplikowaniem kremu na skórę. Dobrym sposobem jest też ziołowa herbatka, która pomoże nam się wyciszyć i uspokoić ciało. Pamiętajcie, że w trakcie snu są produkowane nowe komórki, tkanka skóry się zagęszcza a uszkodzone komórki ulegają naprawie. Dlatego tak ważne jest aby zadbać o odpowiednią ilość snu, która jest istotnym czynnikiem regeneracji i odpoczynku! :) Ja zazwyczaj kładę się spać koło 22-23 i śpię 7-8 godzin. Przekonałam się, że dla mojego organizmu jest to wystarczająca ilość, zapewniająca prawidłowe funkcjonowanie i podtrzymywanie równowagi mojego organizmu.


6. Nie odmawiaj sobie słodyczy! 

Tak to prawda! :) Ale mam tu na myśli tylko i wyłącznie te zdrowe, jak np. suszone owoce, jak rodzynki, suszone morele, śliwki, żurawinę, daktyle, figi, a także domowe ciasta (bananowe, marchewkowe, czekoladowe), domowe ciasteczka owsiane, batony energetyczne i wiele innych (przepisami będę się z Wami dzielić na blogu), gorzka czekolada ale spożywana w rozsądnych ilościach :)



Mam nadzieję, że jakaś część z Was skorzysta z zamieszczonych przeze mnie porad :) Wiosna to piękny czas, dlatego wykorzystajmy go jak najlepiej z korzyścią dla naszego ciała i zdrowia. Każda z nas ma jedno ciało na całe życie, dlatego warto się o nie nieustannie troszczyć każdego dnia, a ono się nam odwdzięczy. W razie jakichkolwiek pytań, piszcie w komentarzach! :)

MIŁEGO WEEKENDU! :)
B.



      

piątek, 20 lutego 2015

It's time for a healthy breakfast

Cześć Wam Wszystkim!
Weekend już prawie oficjalnie rozpoczęty, macie już jakieś plany jak go spędzić? W ciągu tygodnia mamy mało czasu by przyrządzić śniadanie i zjeść je powoli, celebrując posiłek, ciągle śpieszymy się do szkoły czy pracy. Weekend jest więc doskonałą okazją by zwolnić tempo, każdy ma wtedy więcej czasu na to by spędzić leniwy poranek nieco dłużej, przyrządzić pyszne, pełnowartościowe śniadanie i rozkoszować się wolnym dniem. Dziś jako propozycję przedstawiam Wam moje ulubione wegańskie placuszki. Są zdrowe, pyszne, delikatne, mięciutkie i z wyraźną nutą cynamonu, który uwielbiam dodawać do słodkich śniadań.

Składniki:

-1 szklanka pełnoziarnistej maki orkiszowej, pszennej razowej albo żytniej razowej,
- 1 łyżeczka miodu lub innego słodzika,
-1 łyżeczka proszku do pieczenia,
                                                                 - szczypta soli,                                                                                 -1 szklanka mleka sojowego (lub innego mleka roślinnego),
- 2 łyżki oliwy oliwy z oliwek lub oleju kokosowego,
-pół łyżeczki cynamonu,
-skórka otarta z pomarańczy lub cytryny.

Wykonanie:

Do jednej miski wsypujemy składniki suche: mąkę, proszek, cynamon, sól. Mieszamy. W drugim naczyniu łączymy składniki mokre: mleko sojowe, oliwę z oliwek, miód i otartą skórkę z pomarańczy. Wszystkie składniki łączymy razem i miksujemy do otrzymania gładkiej masy. Ciasto powinno być odrobinę gęstsze niż naleśnikowe, wylewamy je przy pomocy większej łyżki na rozgrzaną nieprzywierającą patelnię. Smażymy nieduże placuszki, z obu stron na wolnym ogniu aż do zarumienienia. Przewracamy na drugą stronę gdy powierzchnia placuszka pokryje się pęcherzykami powietrza. Podajemy z ulubionymi dodatkami, znakomicie smakują z każdymi owocami. Ja mam swoje ulubione wersje:

- z bananem, kiwi i jagodami,



- z truskawkami i migdałami,



- z orzechami, płatkami kokosowymi i miodem.



Smacznego! 

Pamiętajcie o tym, że śniadanie to najważniejszy posiłek ze wszystkich, zapewnia siłę i energię na cały dzień oraz dostarcza paliwa niezbędnego do pobudzenia ciała i umysłu, dlatego nie wolno go omijać!

Miłego i zdrowego weekendu! 

Pozdrawiam B. 

czwartek, 19 lutego 2015

You are what you EAT

Cześć Kochani!
Jak się macie? Jest to pierwszy mój post dlatego pomyślałam, że będzie o mojej największej pasji jaką jest zdrowe i racjonalne odżywianie, czyli to czym się najbardziej interesuję i nieustannie staram się pogłębiać moją wiedzę na ten temat. Każdy wie, że organizm trzeba odżywiać i codziennie dostarczać mu niezbędnych witamin i składników odżywczych do prawidłowego funkcjonowania. Wcześniej nie zwracałam uwagi na to, co zjadam ale kiedy już zaczęłam dorastać zmieniło się moje podejście pod tym względem. Jak każda dziewczyna chciałam mieć szczupłą figurę i taki efekt utrzymać. Oczywiście nigdy nie miałam problemów z nadwagą, ale popełniałam masę błędów które oddalały mnie od wymarzonej sylwetki. Będąc w liceum w ogóle nie jadałam śniadań, co było najgorszym rozwiązaniem. Zaczęłam więc stosować różne diety z mniejszym lub większym skutkiem. Ale nadal to nie było to czego szukałam. Czułam się bez przerwy zmęczona i pozbawiona energii. Szukałam dalej i natknęłam się w internecie na stronę FOOD MATTERS, gdzie znalazłam dużo filmików na temat surowej diety. Rzuciłam więc sobie wyzwanie- miesiąc pełen warzyw i owoców w surowej postaci i świeżo wyciskanych soków. Zrobiłam zapasy i rozpoczęłam kurację. Był to prawdziwy szok dla mojego organizmu, ale w krótkim czasie zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Po pierwszym tygodniu poprawił się stan i koloryt mojej cery, zniknął trądzik. Zaczęłam sobie uświadamiać, jak wielką MOC mają warzywa i owoce. I są w zasięgu ręki każdego! Były też chwilę słabości, kiedy zastanawiałam się po co to robię, ale nie chciałam się poddać. Wytrwałam i zgubiłam 7 kilogramów, lecz moim celem nie było to żeby schudnąć. Pragnęłam czuć się dobrze w swoim ciele i tak też się stało. Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Zmieniło się moje samopoczucie, stan fizyczny ale i też psychiczny. Zaczęłam tryskać energią i cieszyć się z najmniejszych drobiazgów. Uświadomiłam sobie, że JEDZENIE MA ZNACZENIE i jak ważne jest by prowadzić zdrowy styl życia i uprawiać aktywność fizyczną, która dotlenia nasz organizm, poprawia wydolność, wytrzymałość, krążenie krwi i daje poczucie niesamowitej radości, którą chce się dzielić z innymi! :) Stałam się świadoma, że tego potrzebuje mój organizm, codziennie domaga się by napełnić go bombą składników odżywczych. Teraz nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Na stałe wprowadziłam do swojego życia zdrowe, nieprzetworzone jedzenie, w jak najprostszej postaci, z przeważającą ilością warzyw i owoców. Na stałe wyeliminowałam produkty z paczek, puszek, słoików i butelek. Nie jem słodyczy, fast foodów, białego pieczywa, nie piję alkoholu ani kolorowych i gazowanych napojów. Całkowicie wyeliminowałam z diety białe pieczywo, soki z kartonów, mleko i chemicznie napakowane wędliny. Bo moje ciało nie zasługuje na to, by traktować je jak śmietnik i wrzucać jedzenie, które jedzeniem nie jest a tylko je udaje.  Nie potrzebuje chemicznych dodatków, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Potrzebuje tego, żeby dostarczać mu zdrową, surową, funkcjonalną nieprzetworzoną przez człowieka żywność, która wykazuje pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Zdrowy tryb życia i aktywność fizyczna stały się codziennością, nieodłącznymi elementami każdego dnia. Zmieniłam dietę, a jej podstawą stały się produkty takie jak:
-duża ilość wody mineralnej, niegazowanej,
-zielona herbata i herbatki ziołowe,
-błonnik witalny (dodaje głównie do koktajli),
-świeżo wyciskane soki i koktajle,
 -ciemne pieczywo z dużą ilością nasion słonecznika i pestek dyni,
-razowy makaron,
-brązowy i jaśminowy ryż,
-amarantus,
-komosa ryżowa,
-różne rodzaje kasz: gryczaną, jęczmienną, jaglaną i płatków: owsianych, jaglanych, orkiszowych, żytnich,
-świeże warzywa i owoce,
-nasiona roślin strączkowych: groch, fasola, soczewica, bób, ciecierzyca,
-niewielka ilość przetworów mlecznych i produktów zwierzęcych jak jogurt naturalny, jogurt grecki, ser feta, twaróg półtłusty, jajka, mięso z kurczaka i indyka, łosoś i tuńczyk,
-mleka roślinne:sojowe, migdałowe, owsiane, ryżowe i kokosowe; woda kokosowa,
-oleje: oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej z pestek dyni, olej słonecznikowy, olej kokosowy,
-suszone owoce: rodzynki, żurawina, morele, suszone śliwki, orzechy: laskowe, włoskie,  brazylijskie, orzechy nerkowca, migdały, płatki kokosowe oraz nasiona: słonecznika, pestek dyni, siemię lniane, nasiona chia, jagody goji,
-naturalne słodziki: miód, syrop z agawy, stewia, cukier brązowy
-świeże i suszone zioła oraz przyprawy: sól morska, pieprz czarny, pieprz ziołowy, curry, papryka słodka, papryka ostra, cynamon, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa, goździki, kurkuma, surowe kakao.


Zakupy zrobione w miejscowym warzywniaku :)



   Od czasu do czasu pozwalam sobie na domowe słodycze zrobione tylko na bazie pełnoziarnistych mąk (orkiszowej, żytniej razowej, pszennej razowej, ryżowej i innych pełnoziarnistych oraz otrąb: pszennych, żytnich, owsianych, mielonego lnu) jak np. domowe wegańskie ciasto bananowe, marchewkowe, pełnoziarniste muffiny, ciasteczka owsiane i dużo innych, którymi będę się z Wami dzielić na blogu :) Zaczęłam regularnie ćwiczyć i  biegać. I wiecie co? Uzależniłam się od tego! Czuję się rewelacyjnie! Sama przekonałam się o tym, że dieta w towarzystwie ćwiczeń przynosi SUKCES! Każdy ma prawo dokonać wyboru. Ja jestem pewna tego, że dokonałam najlepszego z możliwych i do tego zachęcam również Ciebie! Weź odpowiedzialność za swoje zdrowie! Zaczynaj każdy dzień z uśmiechem na ustach! Ciesz się życiem i z jego uroków! Gwarantuję Ci, że te małe zmiany odmienią twoje życie i zdrowie na lepsze :)
Pozdrawiam B.