Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lutego 2016

Tropikalne pankejki

Witajcie Kochani!
Dziś przychodzę do Was z kolejną, ulubioną propozycją śniadaniową- pankejkami, o czym zdążyliście się już przekonać :) Pogoda nas nie rozpieszcza, za oknem szaro i ponuro, dlatego postanowiłam przywołać trochę trochę słońca i koloru w kuchni. W efekcie wyszły pyszne czekoladowe pankejki z tropikalną nutą- mango i kokosowową polewą. Pankejki to idealny pomysł na udane śniadanie, a udane i zdrowe śniadanie gwarantuje udany dzień! :) Zdrowe i pełnowartościowe to takie, które doda energii, przyśpieszy metabolizm i nie sprawi, że będziemy czuli się ospali. A pankejki w tej roli sprawdzają się idealnie- sycą na długi czas dzięki dużej zawartości błonnika w ich składzie. Dostaję wiele pytań dotyczących tego czy brak mleka krowiego i jajek odpowiedzialnych za konsystencję ciasta, w smaku pankejków coś zmienia. Otóż nie! Zapewniam Was, że w takiej wegańskiej wersji są jeszcze lepsze! :) Wegańskie pankejki są słodkie, puszyste i stanowią miłą odmianę! W roli zamienników świetnie sprawdzają się olej roślinny (polecam olej kokosowy i olej z pestek winogron), siemię lniane, płatki owsiane, nasiona chia, skrobia kukurydziana czy banany. O to właśnie chodzi w kuchni aby eksoerymentiwać w kuchni, odkrywać nowe doznania smakowe i wykazywać się kreatywnością! Zgadzacie się ze mną? :) 



Tropikalne pankejki 

Składniki:

-3/4 szklanki mąki gryczanej,

-pół dojrzałego banana, 

-1 łyżka syropu klonowego,

-szczypta cynamonu,

-szczypta soli himalajskiej,

-pół łyżeczki proszku do pieczenia,

-pół szklanki mleka migdałowego,

-2 łyżki oleju z pestek winogron, 

-2 łyżki płatków owsianych,

-1 łyżka surowego kakao.


Polewa kokosowa: 2 puszki mleka kokosowego, ksylitol, wiórki kokosowe. 

Dodatkowo: dojrzałe mango, banan, nasiona chia.


Sposób przygotowania: 

W misce najpierw wymieszaj ze sobą wszystkie suche składniki. Banana rozgnieć widelcem i dodaj go wraz z mlekiem, syropem klonowym i olejem do reszty składników. Masę dokładnie wymieszaj trzepaczką. Nakładaj na rozgrzaną patelnię porcje placuszków łyżką stołową. Przewróć je na drugą stronę kiedy zarumienią im się boki, a na powierzchni pojawią się bąble powietrza. Smaż placuszki z obu stron. Podawaj polane syropem i posypane płatkami kokosowymi lub sezamem.


Polewa kokosowa:

Stałą część (tłustą) dobrze schłodzonego mleka kokosowego (min. 24h w lodówce) włóż do głębokiej miski. Ubijaj mleko na puszystą mieszankę mikserem na wysokich obrotach, dodając co chwila ksylitolu sprawdzając poziom słodkości. Pod koniec dodaj wiórki kokosowe. 

Pankejki ułóż na talerzu, pokrywając polewą kokosową, kawałkami soczystego mango i banana, całość posyp wiórkami kokosowymi i nasionami chia. 











Smacznego! :) 

Zapraszam Was także na mojego Instagrama, gdzie znajdziecie więcej inspiracji! Link na stronie głównej po prawej stronie z ikonką aparatu :) 


wtorek, 9 lutego 2016

Czekoladowe kulki mocy

Cześć! 
Dzisiejszy post nie był planowany, jednak wczoraj trochę eksperymentowałam w kuchni i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Dlatego stwierdziłam, że muszę się z Wami tym przepisem podzielić! :) Tym bardziej, że po opublikowaniu zdjęcia na instagramie wiele dziewczyn prosiło o przepis, co mnie bardzo cieszy :) Przedstawiam Wam energetyczne słodycze w 20 minut- czekoladowe kulki mocy- zdrową alternatywę dla czekoladek! To miks odżywczych, naturalnych składników pozbawionych oleju i cukru, który zapewnia odpowiednią dawkę błonnika. Mega łatwa i szybka w wykonaniu przekąska, nie tylko potreningowa ;) Można ją zabrać jako lunchbox, świetnie sprawdza się po treningu jako doładowanie energii (przetestowałan na sobie i mówię Wam, REWELACJA!- nie lecę w kulki! :D), ale też kiedy łapie kryzys i chwilowy spadek mocy! Takie zdrowe praliny dostarczają wysoką zawartość kakao, od razu poprawiają humor i samopoczucie! Ostrzegam, są wilgotne, miękkie i bardzooooo mocno czekoladowe :) Zaspokajają podniebienie kiedy dopada ochota na czekoladę lub "coś słodkiego". Można je jeść bez poczucia winy i bez wyrzutów sumienia! Tylko nie za dużo! :D To co, najpierw trening a potem na przekąskę kulka mocy? :) Podwójna przyjemność gwarantowana! A może tak Wam posmakują, że zdecydujecie się je komuś podarować? :) Domowe, własnoręcznie robione pralinki to świetny pomysł na słodki prezent. 

Zapraszam na słodką, zdrową rozpustę! :)

Czekoladowe kulki mocy

Składniki:
-100g orzechów włoskich,
-50g rodzynek (niesiarkowanych),
-125g daktyli,
-5 łyżek płatków owsianych górskich,
-4 łyżki surowego kakao,
-3 łyżki mleka sojowego, 
-50g wiórek kokosowych, 
-2 łyżeczki budyniu waniliowego ekologicznego, 
-2 łyżeczki ksylitolu,
-pół łyżeczki cynamonu,
-szczypta soli himalajskiej,
-dodatkowo: surowe sproszkowane kakao i wiórki kokosowe do obtaczania.



Sposób wykonania:
Daktyle, rodzynki i płatki owsiane umieść w osobnych miseczkach, zalej ciepłą wodą i odstaw na około 10 minut. Po tym czasie, kiedy będą już miękkie, odsącz je dokładnie i włóż do blendera z nasadką i ostrzami. Dodaj wiórki kokosowe, kakao, mleko, orzechy, budyń, sól, cynamon i miksuj do powstania gęstej i gładkiej masy. Z tak przygotowanej masy formuj małe kulki wielkości orzecha włoskiego. Następnie kulki obtaczaj w wiórkach kokosowych i kakao, włóż do lodówki i odczekaj co najmniej godzinę aż stwardnieją. Najlepiej smakują po dobrym schłodzeniu, a potem w szybkim tempie znikają! :) 






















Dajcie znać czy Wam smakowały! :) Czekam też na zdjęcia kulek w Waszym wykonaniu! :)

Buziaki
B.

wtorek, 6 października 2015

Fit brownie z burakami

Dzień dobry Kochani! Jak się macie? Powoli, małymi krokami zbliża się weekend a z nim u mnie ochota obowiązkowo na "coś" słodkiego. Uwielbiam piec zdrowe ciasta, eksperymentować w kuchni i odkrywać nowe smaki. Tym razem chciałam przygotować coś nowego i oczywiście dietetycznego, nie tylko z powodu dbania o figurę (dziewczyny chyba doskonale mnie rozumiecie :)), ale też dlatego że po upieczeniu mogę bezkarnie dodatkowo zjeść jeden kawałek więcej. Wyjątkiem są oczywiście te zdrowe, domowe, własnoręcznie robione. Sezon jesienny w pełni dlatego w tym okresie w kuchni staram się dodawać jak nawięcej sezonowych warzyw. Do ciasta postanowiłam przemycić buraczka, który idealnie komponuje się z czekoladą. No i wyszło pyszne fit ciacho, a dokładnie fit brownie z burakiem. Po pierwszym kęsie przepadłam! Robiłam je pierwszy raz ale na pewno nie ostatni. Wilgotne, miękkie, mocno czekoladowe i bardzo zdrowe. Oczywiście nie czuć w nim buraczka więc nie należy się przedwcześnie zniechęcać. Jest niewidoczny i niewyczuwalny w smaku. Polubią je nawet najwięksi czekoladoholicy. Najbardziej czasochłonne jest ugotowanie i starcie buraków. Reszta nie wymaga specjalnych umiejętności :) Proponuję je zjeść z dodatkiem owoców, ja najbardziej uwielbiam połączenie brownie, malin i lekkiego śmietankowego serka. Świetnie sprawdzi się na drugie śniadanie albo podwieczorek, idealne do zielonej herbaty lub po południowej kawki. Ciasto jest pyszne i można je jeść bez wyrzutów sumienia :) Uwielbiam gdy w moim domu pachnie ciastem, cynamonem i czekoladą... Rozpływam się! :) A Was zapraszam po przepis poniżej :)


Fit brownie z burakiem


Składniki na tortownicę:

Składniki mokre:
-1 szklanka puree z buraka, czyli około jednego dużego buraka,
-1 szklanka mleka (użyłam sojowego),
-1/2 szklanki oliwy z oliwek,
-1/2 szklanki miodu naturalnego,
-100 g czekolady gorzkiej minimum 70% rozpuszczonej w kąpieli wodnej.

Składniki suche:
-1 szklanka mąki orkiszowej,
-1 szklanka mąki gryczanej,
-1 czubata łyżka naturalnego kakao,
-1,5 łyżeczki sody oczyszczonej,
-1/2 łyżki cynamonu,
-1 łyżka błonnika o smaku truskawkowym, 
-1/3 szklanki otrąb pszennych, 
-szczypta soli morskiej.
Do dekoracji: mieszanka orzechów i rodzynki.


Przygotowanie:

Buraczka obrać, zawinąć w folię i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 45 minut albo ugotować w wodzie do miękkości. Następnie odłożyć do ostudzenia. W międzyczasie w misce połączyć wszystkie mokre składniki poza burakiem a w drugiej misce połączyć wszystkie składniki suche. Ostudzonego buraka zetrzeć na najdrobniejszej tarce albo zblendować na puree, dodać do mokrych składników i chwilę ubijać trzepaczką, aż do połączenia wszystkich składników ze sobą. Mokre składniki połączyć z suchymi przy pomocy łyżki, a kiedy masa będzie jednolita przelać ją do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 35-40 minut. Patyczek włożony w ciasto może być mokry i oblepiony, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta. Kiedy ciasto się upiecze i ostygnie udekorować i obficie posypać orzechami.

Smacznego! :)








piątek, 20 lutego 2015

It's time for a healthy breakfast

Cześć Wam Wszystkim!
Weekend już prawie oficjalnie rozpoczęty, macie już jakieś plany jak go spędzić? W ciągu tygodnia mamy mało czasu by przyrządzić śniadanie i zjeść je powoli, celebrując posiłek, ciągle śpieszymy się do szkoły czy pracy. Weekend jest więc doskonałą okazją by zwolnić tempo, każdy ma wtedy więcej czasu na to by spędzić leniwy poranek nieco dłużej, przyrządzić pyszne, pełnowartościowe śniadanie i rozkoszować się wolnym dniem. Dziś jako propozycję przedstawiam Wam moje ulubione wegańskie placuszki. Są zdrowe, pyszne, delikatne, mięciutkie i z wyraźną nutą cynamonu, który uwielbiam dodawać do słodkich śniadań.

Składniki:

-1 szklanka pełnoziarnistej maki orkiszowej, pszennej razowej albo żytniej razowej,
- 1 łyżeczka miodu lub innego słodzika,
-1 łyżeczka proszku do pieczenia,
                                                                 - szczypta soli,                                                                                 -1 szklanka mleka sojowego (lub innego mleka roślinnego),
- 2 łyżki oliwy oliwy z oliwek lub oleju kokosowego,
-pół łyżeczki cynamonu,
-skórka otarta z pomarańczy lub cytryny.

Wykonanie:

Do jednej miski wsypujemy składniki suche: mąkę, proszek, cynamon, sól. Mieszamy. W drugim naczyniu łączymy składniki mokre: mleko sojowe, oliwę z oliwek, miód i otartą skórkę z pomarańczy. Wszystkie składniki łączymy razem i miksujemy do otrzymania gładkiej masy. Ciasto powinno być odrobinę gęstsze niż naleśnikowe, wylewamy je przy pomocy większej łyżki na rozgrzaną nieprzywierającą patelnię. Smażymy nieduże placuszki, z obu stron na wolnym ogniu aż do zarumienienia. Przewracamy na drugą stronę gdy powierzchnia placuszka pokryje się pęcherzykami powietrza. Podajemy z ulubionymi dodatkami, znakomicie smakują z każdymi owocami. Ja mam swoje ulubione wersje:

- z bananem, kiwi i jagodami,



- z truskawkami i migdałami,



- z orzechami, płatkami kokosowymi i miodem.



Smacznego! 

Pamiętajcie o tym, że śniadanie to najważniejszy posiłek ze wszystkich, zapewnia siłę i energię na cały dzień oraz dostarcza paliwa niezbędnego do pobudzenia ciała i umysłu, dlatego nie wolno go omijać!

Miłego i zdrowego weekendu! 

Pozdrawiam B.