Cześć Wam Wszystkim!
Weekend już prawie oficjalnie rozpoczęty, macie już jakieś
plany jak go spędzić? W ciągu tygodnia mamy mało czasu by przyrządzić śniadanie
i zjeść je powoli, celebrując posiłek, ciągle śpieszymy się do szkoły czy pracy. Weekend jest więc
doskonałą okazją by zwolnić tempo, każdy ma wtedy więcej czasu na to by spędzić
leniwy poranek nieco dłużej, przyrządzić pyszne, pełnowartościowe śniadanie i
rozkoszować się wolnym dniem. Dziś jako propozycję przedstawiam Wam moje
ulubione wegańskie placuszki. Są zdrowe, pyszne, delikatne, mięciutkie i z wyraźną nutą cynamonu, który
uwielbiam dodawać do słodkich śniadań.
Składniki:
-1 szklanka pełnoziarnistej maki orkiszowej, pszennej
razowej albo żytniej razowej,
- 1 łyżeczka miodu lub innego słodzika,
-1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli, -1 szklanka mleka sojowego (lub innego mleka roślinnego),
- szczypta soli, -1 szklanka mleka sojowego (lub innego mleka roślinnego),
- 2 łyżki oliwy oliwy z oliwek lub oleju kokosowego,
-pół łyżeczki cynamonu,
-skórka otarta z pomarańczy lub cytryny.
Wykonanie:
Do jednej miski wsypujemy składniki suche: mąkę, proszek,
cynamon, sól. Mieszamy. W drugim naczyniu łączymy składniki mokre: mleko sojowe, oliwę z oliwek, miód i otartą skórkę z pomarańczy. Wszystkie składniki łączymy razem i miksujemy do otrzymania
gładkiej masy. Ciasto powinno być odrobinę gęstsze niż naleśnikowe, wylewamy je
przy pomocy większej łyżki na rozgrzaną nieprzywierającą patelnię. Smażymy nieduże
placuszki, z obu stron na wolnym ogniu aż do zarumienienia. Przewracamy na drugą
stronę gdy powierzchnia placuszka pokryje się pęcherzykami powietrza. Podajemy
z ulubionymi dodatkami, znakomicie smakują z każdymi owocami. Ja mam swoje
ulubione wersje:
- z bananem, kiwi i jagodami,
- z truskawkami i migdałami,
- z orzechami, płatkami kokosowymi i miodem.
Smacznego!
Pamiętajcie o tym, że śniadanie to najważniejszy posiłek ze wszystkich,
zapewnia siłę i energię na cały dzień oraz dostarcza paliwa niezbędnego do
pobudzenia ciała i umysłu, dlatego nie wolno go omijać!
Miłego i zdrowego weekendu!
Pozdrawiam B.



chciałabym tak potrafić fotografować jedzenie :)
OdpowiedzUsuńja też nie robię tego najlepiej, raczej amatorsko :D
OdpowiedzUsuń