Cześć Kochani!
Jak się macie? Jest to pierwszy mój post dlatego pomyślałam,
że będzie o mojej największej pasji jaką jest zdrowe i racjonalne odżywianie,
czyli to czym się najbardziej interesuję i nieustannie staram się pogłębiać
moją wiedzę na ten temat. Każdy wie, że organizm trzeba odżywiać i codziennie
dostarczać mu niezbędnych witamin i składników odżywczych do prawidłowego
funkcjonowania. Wcześniej nie zwracałam uwagi na to, co zjadam ale kiedy już
zaczęłam dorastać zmieniło się moje podejście pod tym względem. Jak każda
dziewczyna chciałam mieć szczupłą figurę i taki efekt utrzymać. Oczywiście
nigdy nie miałam problemów z nadwagą, ale popełniałam masę błędów które
oddalały mnie od wymarzonej sylwetki. Będąc w liceum w ogóle nie jadałam
śniadań, co było najgorszym rozwiązaniem. Zaczęłam więc stosować różne diety z mniejszym lub większym skutkiem. Ale nadal to nie
było to czego szukałam. Czułam się bez przerwy zmęczona i pozbawiona energii.
Szukałam dalej i natknęłam się w internecie na stronę FOOD MATTERS, gdzie
znalazłam dużo filmików na temat surowej diety. Rzuciłam więc sobie wyzwanie-
miesiąc pełen warzyw i owoców w surowej postaci i świeżo wyciskanych soków. Zrobiłam zapasy i rozpoczęłam kurację. Był to prawdziwy
szok dla mojego organizmu, ale w krótkim czasie zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Po
pierwszym tygodniu poprawił się stan i koloryt mojej cery,
zniknął trądzik. Zaczęłam sobie uświadamiać, jak wielką MOC mają warzywa i
owoce. I są w zasięgu ręki każdego! Były też chwilę słabości, kiedy
zastanawiałam się po co to robię, ale nie chciałam się poddać. Wytrwałam i
zgubiłam 7 kilogramów, lecz moim celem nie było to żeby schudnąć. Pragnęłam czuć
się dobrze w swoim ciele i tak też się stało. Jeszcze nigdy nie byłam tak
szczęśliwa. Zmieniło się moje samopoczucie, stan fizyczny ale i też psychiczny.
Zaczęłam tryskać energią i cieszyć się z najmniejszych drobiazgów. Uświadomiłam
sobie, że JEDZENIE MA ZNACZENIE i jak ważne jest by prowadzić zdrowy styl życia
i uprawiać aktywność fizyczną, która dotlenia nasz organizm, poprawia wydolność, wytrzymałość, krążenie krwi i daje poczucie niesamowitej radości, którą chce się dzielić z innymi! :) Stałam się świadoma, że tego potrzebuje mój organizm, codziennie
domaga się by napełnić go bombą składników odżywczych. Teraz nie wyobrażam
sobie, że mogłoby być inaczej. Na stałe wprowadziłam do swojego życia zdrowe,
nieprzetworzone jedzenie, w jak najprostszej postaci, z przeważającą ilością
warzyw i owoców. Na stałe wyeliminowałam produkty z paczek, puszek, słoików i
butelek. Nie jem słodyczy, fast foodów, białego pieczywa, nie piję alkoholu ani
kolorowych i gazowanych napojów. Całkowicie wyeliminowałam z diety białe
pieczywo, soki z kartonów, mleko i chemicznie napakowane wędliny. Bo moje ciało nie zasługuje na to,
by traktować je jak śmietnik i wrzucać jedzenie, które jedzeniem nie jest a
tylko je udaje. Nie potrzebuje
chemicznych dodatków, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Potrzebuje tego, żeby
dostarczać mu zdrową, surową, funkcjonalną nieprzetworzoną przez człowieka
żywność, która wykazuje pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Zdrowy tryb życia i
aktywność fizyczna stały się codziennością, nieodłącznymi elementami każdego
dnia. Zmieniłam dietę, a jej podstawą stały się produkty takie jak:
-duża ilość wody mineralnej, niegazowanej,
-zielona herbata i herbatki ziołowe,
-błonnik witalny (dodaje głównie do koktajli),
-świeżo wyciskane soki i koktajle,
-ciemne pieczywo z
dużą ilością nasion słonecznika i pestek dyni,
-razowy makaron,
-brązowy i jaśminowy ryż,
-amarantus,
-komosa ryżowa,
-różne rodzaje kasz: gryczaną, jęczmienną, jaglaną i
płatków: owsianych, jaglanych, orkiszowych, żytnich,
-świeże warzywa i owoce,
-nasiona roślin strączkowych: groch, fasola, soczewica, bób, ciecierzyca,
-niewielka ilość przetworów mlecznych i produktów
zwierzęcych jak jogurt naturalny, jogurt grecki, ser feta, twaróg półtłusty,
jajka, mięso z kurczaka i indyka, łosoś i tuńczyk,
-mleka roślinne:sojowe, migdałowe, owsiane, ryżowe i kokosowe; woda kokosowa,
-oleje: oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej z pestek dyni,
olej słonecznikowy, olej kokosowy,
-suszone owoce: rodzynki, żurawina, morele, suszone śliwki, orzechy: laskowe,
włoskie, brazylijskie, orzechy nerkowca,
migdały, płatki kokosowe oraz nasiona: słonecznika, pestek dyni, siemię lniane, nasiona chia, jagody goji,
-naturalne słodziki: miód, syrop z agawy, stewia, cukier
brązowy
-świeże i suszone zioła oraz przyprawy: sól morska, pieprz czarny, pieprz ziołowy, curry, papryka słodka, papryka ostra, cynamon, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa, goździki, kurkuma, surowe kakao.
Zakupy zrobione w miejscowym warzywniaku :)
Od czasu do czasu pozwalam sobie na domowe słodycze zrobione
tylko na bazie pełnoziarnistych mąk (orkiszowej, żytniej razowej, pszennej razowej, ryżowej i innych pełnoziarnistych oraz otrąb: pszennych, żytnich, owsianych, mielonego lnu) jak np. domowe wegańskie ciasto bananowe,
marchewkowe, pełnoziarniste muffiny, ciasteczka owsiane i dużo innych, którymi
będę się z Wami dzielić na blogu :) Zaczęłam regularnie ćwiczyć i biegać. I wiecie co? Uzależniłam się od tego!
Czuję się rewelacyjnie! Sama przekonałam się o tym, że dieta w towarzystwie
ćwiczeń przynosi SUKCES! Każdy ma prawo dokonać wyboru. Ja jestem pewna tego,
że dokonałam najlepszego z możliwych i do tego zachęcam również Ciebie! Weź
odpowiedzialność za swoje zdrowie! Zaczynaj każdy dzień z uśmiechem na ustach!
Ciesz się życiem i z jego uroków! Gwarantuję Ci, że te małe zmiany odmienią
twoje życie i zdrowie na lepsze :)
Pozdrawiam B.