poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Lazy weekend morning

Witajcie Kochani!
Za nami ostatni weekend sierpnia a to oznacza, że wakacje zbliżają się ku końcowi...
W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami na to, jak spędzić weekend aby w pełni odpocząć, zrelaksować się i cieszyć się z wolnego czasu. Uwierzcie mi, że wszystko wymaga jedynie dobrej organizacji i naszych chęci. I tak na przykład zakupy staram się zrobić poprzedniego dnia, aby w sobotę zaoszczędzić dla siebie trochę więcej czasu. Na mojej zakupowej liście na pierwszym miejscu znajdują się świeże kwiaty oraz warzywa i owoce z miejscowego warzywniaka. Kiedy zrobię wszystko, co zaplanowałam, mogę spokojnie zacząć świętować!



Weekend to czas, kiedy nie musimy się nigdzie śpieszyć ani nastawiać budzika na następny dzień. Bezkarnie i bez wyrzutów sumienia możemy zostać dłużej w łóżku, a kiedy już z niego wyjdziemy, popijać kawę w ulubionym kubku na świeżym powietrzu. Tak wygląda każdy mój weeekend'owy poranek. Bardzo lubię wtedy więcej czasu spędzić w kuchni i przygotować pyszne śniadanie, delektując się powoli każdym kęsem bez pośpiechu. Z pewnością rozumiecie o czym mówię ;) Na nowo powróciło moje zamiłowanie do owsianki, a w połączeniu z malinami z ogródka lub truskawkami i bananem smakuje przepysznie!




Po śniadaniu staram się przygotować również owocowy lub warzywny koktajl, by naładować się energią na cały dzień. Wystarczy wrzucić do blendera ulubione owoce i warzywa, zmiksować i gotowe! Moim ulubionym połączeniem jest ostatnio banan, maliny i brzoskwinie oraz jabłko, seler naciowy i ogórek.  Dodają energii, ma mnóstwo witamin i mają zbawienny wpływ na naszą cerę, która z pewnością nam za to podziękuje.




Po śniadaniu po raz kolejny spędziłam czas i przygotowałam obiad. Tym razem miałam ochotę na coś bardzo zdrowego. Łosoś, komosa ryżowa i warzywa okazały się najlepszym rozwiązaniem. Jakie to było pyszne! Szybki, prosty i zdrowy obiad, który świetnie sprawdzi się też w formie lunchbox'a.


Jestem z siebie dumna, że w miniony weekend udało mi się zrobić trochę miejsca i uporządkować rzeczy na stoliku, który stał się moim nowym, małym biurem. Od teraz wygląda schludnie i nie muszę przesuwać kilkunastu rzeczy aby zacząć pisanie posta... ;) Jak Wam się podoba?





Weekend to dla mnie też najlepszy moment w ciągu tygodnia, kiedy mogę dokładnie zaplanować czas wolny i bez pośpiechu cieszyć się z małych przyjemności. To dobry czas, by spotkać się z rodziną i przyjaciółmi i spędzić czas w miłej atmosferze. W weekend nadrabiam również zaległości pielęgnacyjne i urządzam sobie "domowe spa". Na twarz nakładam ulubioną maseczkę oczyszczającą, paznokcie maluję czerwonym lakierem Essie, a w ciało wsmarowuję podwójną warstwę kremu i balsamu do ciała. Odkąd kupiłam balsam do ciała i mgiełki zapachowe od Victoria's Secret czynności te są dla mnie prawdziwą przyjemnością. Od razu mnie urzekły i jak one pięknie pachną!




Wybrałam najbardziej popularny zapach- Sheer Love (balsam do ciała i mgiełka) i już po pierwszym użyciu stał się moim ulubionym! Cudownie otula pudrowymi i kwiatowymi nutami i delikatnie odświeża. A w dodatku ma urocze różowe opakowanie, które idealnie pasuje do mojej "powstającej toaletki". Druga mgiełka to Mango Temptation- słodka, kusząca, owocowa i idealna na letnie dni. Już po pierwszym psiknięciu ciało otula zapach mango i hibiskusa. Poprawia nastrój, samopoczucie i dodaje dziewczęcego blasku.




Wszystkie trzy kosmetyki zamówiłam "w ciemno" sugerując się opiniami na Internecie i Instagramowiczek :) Zdecydowanie był to strzał w dziesiątkę, gdyż doskonale podkreślają moją osobowość, nadają lekkość, świeżość i pasują nie tylko do letniej garderoby ;) Zamówiłam je na stronie IPERFUMY.PL i gorąco ją Wam polecam. Dodatkowo ogromny plus za zrealizowanie zamówienia- na przesyłkę musiałam czekać jedynie dwa dni! No i najważniejsze- teraz już jestem o krok albo trzy kroki bliżej by stać się aniołkiem Victoria's Secret haha!


Dziś jest już poniedziałek, jestem wypoczęta i gotowa na nadchodzący tydzień. Czekają mnie nowe plany i cele do zrealizowania, dlatego zabieram się do pracy :) Miłego tygodnia!

Jestem ciekawa jak Wy spędzacie weekend i jakie są Wasze pomysły aby odpocząć i zacząć tydzień z nową energią?
P.S. Mam nadzieję, że Wy również spędziliście piękny, przepełniony uśmiechem, słoneczny weekend i w pełni go wykorzystaliście!

Buziaki! xxx

B.  




piątek, 26 sierpnia 2016

Zdrowy fast food- burgery z soczewicy i kaszy jaglanej

Witajcie!
Dziś oficjalnie rozpoczął się już weekend! Każdy jest już po pracy i może korzystać z zasłużonego odpoczynku. Jest to też idealna pora by spotkać ze znajomymi czy zorganizować przyjęcie w domu dla rodziny i przyjaciół. Dziś przychodzę do Was z pomysłem na znany wszystkim fast food, jednak w nieco innej formie- slow food. Klasyczny fast food bowiem polecam zastąpić przekąską w nowej i zdrowszej odsłonie. Oznacza to, że nie musicie rezygnować z ulubionych przekąsek, jednak zachęcam Was aby sięgnąć po zdrowsze alternatywy. Warto podjąć fit wzywanie i spróbować nowych przepisów zbawiennych dla naszego zdrowia i figury. Poznajcie ulubiony przysmak i to w fit odsłonie- pyszne burgery z soczewicy i kaszy jaglanej oraz z dodatkiem suszonych pomidorów. Urzekają smakiem, są chrupiące i mięciutkie zarazem. Uwierzcie mi, że ten zdrowy przysmak nie szkodzi sylwetce i zaspokaja każdy apetyt! Soczewica czerwona to doskonała opcja na fit przekąskę, która sprawdzi się nie tylko w wege jadłospisie. Ponadto ma wiele właściwości odżywczych. Zawiera przede wszystkim dużo białka, które może być alternatywą dla mięsa. Jest także źródłem ważnego dla serca potasu i potrzebnego w ciąży kwasu foliowego. Kasza jaglana natomiast to królowa wśród kasz- wspaniale odkwasza i oczyszcza organizm, obfituje w witaminy z grupy B, które wzmacniają pracę jelita grubego. Jest bogata w minerały jak wapń, fosfor, potas i żelazo.

Sprawdźcie przepis na najlepszą wege przekąskę!


Wege burgery z soczewicą i suszonymi pomidorami


Składniki:

-150 g czerwonej soczewicy suchej,
-1 cebula,
-4 ząbki czosnku,
-łyżka stołowa oleju kokosowego,
-1 średnia marchewka,
-4 suszone pomidory (plastry),
-3/4 szklanki kaszy jaglanej suchej,
-pół pęczka pietruszki,
-przyprawy: sól himalajska, pieprz czarny, papryka słodka, curry, zioła prowansalskie.


Sposób wykonania:

Soczewicę ugotuj do miękkości w lekko osolonej wodzie (sól dodaj pod koniec gotowania)- około 15-20 minut, następnie odcedź i odciśnij ją na sitku. Kaszę jaglaną przepłukać kilka razy zimna wodą, następnie przelać wrzątkiem i zalać wodą- przy czym ilość wody musi być dwa razy większa niż ilość kaszy. Cebulę drobno posiekać, marchewkę obierz, opłucz i zetrzyj na małych oczkach tarki. Rozgrzej olej kokosowy na patelni, a następnie zeszklij na niej cebulę i drobno posiekany czosnek. Dodaj marchewkę i drobno pokrojone oraz odsączone z oleju pomidory suszone. Całość duś do miękkości, a następnie dodaj odrobinę wody, wymieszaj i odparuj.
Odciśnięta soczewicę i ugotowana kaszę jaglaną wymieszaj z zawartością patelni, dodaj posiekaną pietruszkę, zioła i całość dokładnie wymieszaj.
W dłoniach uformuj kule i spłaszcz w dłoniach lekko formując kotleciki. Uformowane kotleciki ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Burgery wstaw do nagrzanego do 200 st C piekarnika na około 25 minut.
Zaraz po upieczeniu wegeburgery są dość kruche, dlatego najlepiej poczekać aż nieco ostygną.
Fitburgery podawaj w pełnoziarnistej bułce lub z kromkami pełnoziarnistego chleba. Idealnie komponują się z dodatkiem sezonowych warzyw i lekkim pomidorowym sosem. Ja użyłam pieczonego buraczka z papryką czerwoną, jarmużem i kilkoma plastrami sera feta.

Smacznego!







Fitburgery z soczewicy i kaszy jaglanej to pełnowartościowe danie dla każdego. Nasiona roślin strączkowych to źródło białka oraz mnóstwo cennych mikroelementów i błonnika pokarmowego.
Jestem ciekawa jakie są Wasze pomysły na zdrowy fast food? :)  
Dajcie znać w komentarzach! :)


Buziaki! xxx

B. 


czwartek, 25 sierpnia 2016

I AM STRONG

Cześć!
Od ostatniego posta minęło sporo czasu, ale w końcu zrozumiałam, że blog to jednak mój idealny sposób na dzielenie się z Wami przepisami i inspiracjami. Dotychczas większość z nich umieszczałam na Instagramie- znajdziecie mnie tutaj, ale okazało się, że to dla mnie za mało i brakowało mi blogowania. Poczułam, że odrodziła się we mnie pasja do pisania, tak samo jak ta, którą miałam będąc w liceum na profilu dziennikarsko-językowym. Czytanie książek, mnóstwo artykułów i felietonów, pierwsze próby napisania swoich własnych stały się przygodą, która trwa do dziś. Zrozumiałam, że pisanie bloga nie jest już tylko pracą, odkryłam, że jest to również moja pasja. Dzięki niej ciągle się uczę, rozwijam, czytam książki i poradniki, które pomagają mi ulepszyć bloga. Spełniam się i spełniam marzenia. W celu ulepszania bloga podpatruję też znane polskie i zagraniczne blogerki i staram się wykorzystać ich wskazówki jak prowadzić bloga, jak promować bloga i jak robić idealne zdjęcia. Jest to dla mnie sposób na doskonalenie siebie, rozwój zainteresowań i pasji. Dzięki temu stawiam sobie nowe cele i wyzwania. Wiem, że kluczowymi elementami, które wpływają na sukces w każdej dziedzinie jest systematyczność i wytrwałość. I także w prowadzeniu bloga stanowią przepis na sukces. Dziękuję, że tyle osób z Was śledzi mnie na Instagramie. Codziennie jest Was coraz więcej, codziennie Wasza liczba rośnie, z czego bardzo się cieszę i jest mi bardzo miło. Mam nadzieję, że również chętnie odwiedzacie bloga, którego OBIECUJĘ będę odtąd prowadzić systematycznie. Przekonacie się sami! Szczególne podziękowania należą się przede wszystkim mojemu P. Dziękuję, że jesteś, wierzysz we mnie, motywujesz, dodajesz odwagi i mnie wspierasz każdego dnia. 


Miłego wieczoru i do następnego! 

Buziaki! xxx

B.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Tropikalne pankejki

Witajcie Kochani!
Dziś przychodzę do Was z kolejną, ulubioną propozycją śniadaniową- pankejkami, o czym zdążyliście się już przekonać :) Pogoda nas nie rozpieszcza, za oknem szaro i ponuro, dlatego postanowiłam przywołać trochę trochę słońca i koloru w kuchni. W efekcie wyszły pyszne czekoladowe pankejki z tropikalną nutą- mango i kokosowową polewą. Pankejki to idealny pomysł na udane śniadanie, a udane i zdrowe śniadanie gwarantuje udany dzień! :) Zdrowe i pełnowartościowe to takie, które doda energii, przyśpieszy metabolizm i nie sprawi, że będziemy czuli się ospali. A pankejki w tej roli sprawdzają się idealnie- sycą na długi czas dzięki dużej zawartości błonnika w ich składzie. Dostaję wiele pytań dotyczących tego czy brak mleka krowiego i jajek odpowiedzialnych za konsystencję ciasta, w smaku pankejków coś zmienia. Otóż nie! Zapewniam Was, że w takiej wegańskiej wersji są jeszcze lepsze! :) Wegańskie pankejki są słodkie, puszyste i stanowią miłą odmianę! W roli zamienników świetnie sprawdzają się olej roślinny (polecam olej kokosowy i olej z pestek winogron), siemię lniane, płatki owsiane, nasiona chia, skrobia kukurydziana czy banany. O to właśnie chodzi w kuchni aby eksoerymentiwać w kuchni, odkrywać nowe doznania smakowe i wykazywać się kreatywnością! Zgadzacie się ze mną? :) 



Tropikalne pankejki 

Składniki:

-3/4 szklanki mąki gryczanej,

-pół dojrzałego banana, 

-1 łyżka syropu klonowego,

-szczypta cynamonu,

-szczypta soli himalajskiej,

-pół łyżeczki proszku do pieczenia,

-pół szklanki mleka migdałowego,

-2 łyżki oleju z pestek winogron, 

-2 łyżki płatków owsianych,

-1 łyżka surowego kakao.


Polewa kokosowa: 2 puszki mleka kokosowego, ksylitol, wiórki kokosowe. 

Dodatkowo: dojrzałe mango, banan, nasiona chia.


Sposób przygotowania: 

W misce najpierw wymieszaj ze sobą wszystkie suche składniki. Banana rozgnieć widelcem i dodaj go wraz z mlekiem, syropem klonowym i olejem do reszty składników. Masę dokładnie wymieszaj trzepaczką. Nakładaj na rozgrzaną patelnię porcje placuszków łyżką stołową. Przewróć je na drugą stronę kiedy zarumienią im się boki, a na powierzchni pojawią się bąble powietrza. Smaż placuszki z obu stron. Podawaj polane syropem i posypane płatkami kokosowymi lub sezamem.


Polewa kokosowa:

Stałą część (tłustą) dobrze schłodzonego mleka kokosowego (min. 24h w lodówce) włóż do głębokiej miski. Ubijaj mleko na puszystą mieszankę mikserem na wysokich obrotach, dodając co chwila ksylitolu sprawdzając poziom słodkości. Pod koniec dodaj wiórki kokosowe. 

Pankejki ułóż na talerzu, pokrywając polewą kokosową, kawałkami soczystego mango i banana, całość posyp wiórkami kokosowymi i nasionami chia. 











Smacznego! :) 

Zapraszam Was także na mojego Instagrama, gdzie znajdziecie więcej inspiracji! Link na stronie głównej po prawej stronie z ikonką aparatu :) 


wtorek, 9 lutego 2016

Czekoladowe kulki mocy

Cześć! 
Dzisiejszy post nie był planowany, jednak wczoraj trochę eksperymentowałam w kuchni i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Dlatego stwierdziłam, że muszę się z Wami tym przepisem podzielić! :) Tym bardziej, że po opublikowaniu zdjęcia na instagramie wiele dziewczyn prosiło o przepis, co mnie bardzo cieszy :) Przedstawiam Wam energetyczne słodycze w 20 minut- czekoladowe kulki mocy- zdrową alternatywę dla czekoladek! To miks odżywczych, naturalnych składników pozbawionych oleju i cukru, który zapewnia odpowiednią dawkę błonnika. Mega łatwa i szybka w wykonaniu przekąska, nie tylko potreningowa ;) Można ją zabrać jako lunchbox, świetnie sprawdza się po treningu jako doładowanie energii (przetestowałan na sobie i mówię Wam, REWELACJA!- nie lecę w kulki! :D), ale też kiedy łapie kryzys i chwilowy spadek mocy! Takie zdrowe praliny dostarczają wysoką zawartość kakao, od razu poprawiają humor i samopoczucie! Ostrzegam, są wilgotne, miękkie i bardzooooo mocno czekoladowe :) Zaspokajają podniebienie kiedy dopada ochota na czekoladę lub "coś słodkiego". Można je jeść bez poczucia winy i bez wyrzutów sumienia! Tylko nie za dużo! :D To co, najpierw trening a potem na przekąskę kulka mocy? :) Podwójna przyjemność gwarantowana! A może tak Wam posmakują, że zdecydujecie się je komuś podarować? :) Domowe, własnoręcznie robione pralinki to świetny pomysł na słodki prezent. 

Zapraszam na słodką, zdrową rozpustę! :)

Czekoladowe kulki mocy

Składniki:
-100g orzechów włoskich,
-50g rodzynek (niesiarkowanych),
-125g daktyli,
-5 łyżek płatków owsianych górskich,
-4 łyżki surowego kakao,
-3 łyżki mleka sojowego, 
-50g wiórek kokosowych, 
-2 łyżeczki budyniu waniliowego ekologicznego, 
-2 łyżeczki ksylitolu,
-pół łyżeczki cynamonu,
-szczypta soli himalajskiej,
-dodatkowo: surowe sproszkowane kakao i wiórki kokosowe do obtaczania.



Sposób wykonania:
Daktyle, rodzynki i płatki owsiane umieść w osobnych miseczkach, zalej ciepłą wodą i odstaw na około 10 minut. Po tym czasie, kiedy będą już miękkie, odsącz je dokładnie i włóż do blendera z nasadką i ostrzami. Dodaj wiórki kokosowe, kakao, mleko, orzechy, budyń, sól, cynamon i miksuj do powstania gęstej i gładkiej masy. Z tak przygotowanej masy formuj małe kulki wielkości orzecha włoskiego. Następnie kulki obtaczaj w wiórkach kokosowych i kakao, włóż do lodówki i odczekaj co najmniej godzinę aż stwardnieją. Najlepiej smakują po dobrym schłodzeniu, a potem w szybkim tempie znikają! :) 






















Dajcie znać czy Wam smakowały! :) Czekam też na zdjęcia kulek w Waszym wykonaniu! :)

Buziaki
B.

wtorek, 2 lutego 2016

Last month- instagram mix photos


Cześć Wam!
Jak się macie? Długo mnie nie było na blogu, dlatego teraz staram się nadrabiać zaległości w każdej wolnej chwili. Moja nieobecność nie była przypadkowa, wręcz przeciwnie, miałam czas żeby zastanowić się i poszukać sposobów na urozmaicenie bloga. Jak poniżej możecie postanowiłam wprowadzić kilka zmian na blogu. Wpadłam na pomysł, żeby umieszczać posty o różnorodnej tematyce. Od teraz będą pojawiać się również wpisy o tematyce lifestylowej, urodowej, modowej a także z cyklu last month czy last week. Czyli to co dziewczyny lubią najbardziej. Co o tym myślicie? Jestem ciekawa waszych opinii :) Jeśli macie jakieś swoje pomysły, co chcielibyście zobaczyć, piszcie w komentarzach :) Jestem otwarta na Wasze propozycje :) A teraz pora na pierwszy wpis z cyklu last month. Jest to mix zdjęć z ostatniego miesiąca.
Miłego oglądania! :) 



1. Najwspanialszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam. Złoty zegarek Michaela Korsa na 4 rocznicę od Ukochanego. Zawsze skrycie o takim marzyłam! :) Jest idealny!


2. A tak świętowaliśmy naszą rocznicę- romantyczna kolacja we dwoje, kwiaty, wino, świece.
To był niezapomniany wieczór. Dziękuje Kochanie.

3. Trochę nowości kosmetycznych a wśród nich kolejna perełka- szminka od Yves Saint Laurent.



4. Popularne na instagramie "smoothie bowl"- w mojej wersji czekoladowe na mleku roślinnym, z bananem, surowym kakao, płatkami owsianymi, miodem, nasionami szałwii hiszpańskiej, orzechami i rodzynkami. Zapewnia uczucie sytości i zapełnia brzuszek na długo, gwarantuje Wam :) 



5. Późny obiad- ulubiony łosoś, pieczone bataty, różyczki brokuła, kalafiora i papryka.


6. Uwielbiam stwarzać przyjemną i ciepłą atmosferę. Do tego ciepły koc, herbatka i nie straszne mi długie wieczory.


7. Makeup of the day- czyli mój codzienny makijaż i moi ulubieńcy.


8.Tym razem świętowaliśmy moje urodziny. Uwielbiam planować i 
przygotowywać przyjęcia.


9. Trochę zaszalałam w Primarku i HM. Zakupy jak najbardziej udane i do razu humor lepszy! :)


10. Nie mogłam też przejść obojętnie obok MarksSpencer.  Polecam Wam ten 
sklep jeśli ktoś z Was jeszcze go nie odwiedził! Mają ciekawe produkty i przepyszne herbaty,
ta na zdjęciu to truskawkowo- malinowa. Jest pyszna! Znalazłam też słodkie i różowe pianki,
 w sam raz do kawy czy gorącej czekolady.



11. A oto moja propozycja na zdrowy obiad: makaron pełnoziarnisty,
 brokuły, kukurydza, ser feta i prażone pestki słonecznika. Prosto, szybko i pysznie.



12. Zielony koktajl na drugie śniadanie. Składniki: banan, kiwi, 
mleko kokosowe, syrop z agawy, odrobina spiruliny. Możecie 
przygotować taki sam lub podobny w domu :) 



13. W mroźne dni najlepiej sprawdza się rozgrzewająca jaglanka z bakaliami i owocami.


14. A jako drugą opcję możecie wybrać omlet ;) 


15. Małe uzupełnienie zapasów.


16. Wolne po południe w towarzystwie gorącej herbaty i domowej fit szarlotki.


17. Postanowienia noworoczne zobowiązują, a nowe ciuszki do ćwiczeń 
jeszcze bardziej motywują. Pamiętajcie, że pracujemy nad formą na lata! 


18. Owsianka z bananem, borówkami, nasionami chia i zielona herbata. 
Prawda, że ten kubeczek jest uroczy? :)


19. Uwielbiam styl skandynawski i biały wystrój wnętrz. Szukam w nim inspiracji na nim się wzoruję dobierając nawet najmniejsze detale. Wkrótce będę miała większe pole do manewru gdyż planuje całkowity remont pokoju :)


To by było na tyle :) Mam nadzieję, że podobał Wam się mój miesiąc w zdjęciach. 
Dajcie znać jakie jest Wasze zdanie.
Buziaki!!!
B.